Płoną tankowce na Morzu Czarnym! Ukraina atakuje rosyjską ropę?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 listopada 2025, 07:22
Pożar tankowca na Morzu
Pożar tankowca na Morzu/Telegram
W ciągu jednego dnia dwa tankowce pod banderą Gambii zostały zaatakowane na Morzu Czarnym. Choć początkowo mówiono o minach, coraz więcej wskazuje na to, że sprawcami byli ukraińscy operatorzy dronów i bezzałogowych łodzi. To może być początek nowego, niebezpiecznego rozdziału w konflikcie „wojny tankowców”.

Ataki z zaskoczenia: drony, eksplozje i ewakuacje

Tankowiec „Kairos” eksplodował zaledwie kilka godzin po wypłynięciu z cieśniny Bosfor w kierunku Naddniestrza. W wyniku ataku, który miał miejsce na międzynarodowych wodach, konieczna była ewakuacja 25 członków załogi, którym pomocy udzieliły tureckie i rosyjskie jednostki ratunkowe. Oficjalnie podano, że przyczyną był „czynnik zewnętrzny”, jednak kolejne doniesienia wskazują jednoznacznie na atak z użyciem dronów i bezzałogowych łodzi bojowych.

Seawolf - będzie produkowany w POlsce
Seawolf - będzie produkowany w POlsce

Kilka godzin później pojawiły się informacje o kolejnym uderzeniu – tym razem na tankowiec „Virat”. W tym przypadku użyto aż pięciu bezzałogowych katamaranów, które uderzyły w tylną część statku. Media donoszą o ewakuacji 19 osób, choć brak jeszcze pełnego potwierdzenia.

Ukraińska taktyka na morzu: łatwe cele i przekaz medialny

Tankowce, zwłaszcza te niezabezpieczone, stały się idealnym celem w morskiej strategii Ukrainy. Eksperci zauważają, że coraz częściej ataki mają miejsce nie tylko ze względów militarnych, ale również medialnych. Zniszczony tankowiec to głośny temat, który trafia na nagłówki światowych mediów. A to, w warunkach przeciągającej się wojny, może być równie cenne jak realne zwycięstwo na froncie.

Tankowiec, rosyjski statek, rosyjska flota cieni
Tankowiec, rosyjski statek, rosyjska flota cieni

Jeszcze do niedawna obowiązywał niepisany „pakt o nieatakowaniu” cywilnych statków m.in. dzięki tzw. zbożowemu korytarzowi. Dziś ten korytarz już nie istnieje, a morze staje się ponownie areną brutalnych rozgrywek.

Historia zatacza koło? „Wojna tankowców” wraca po dekadach

Eksperci i komentatorzy coraz częściej porównują obecną sytuację do lat 80., kiedy to w trakcie wojny Iranu z Irakiem doszło do serii zmasowanych ataków na cywilne tankowce w Zatoce Perskiej. Wtedy, jak i dziś, statki przewożące ropę stały się kartą przetargową w globalnym konflikcie. W tamtym czasie zniszczono lub uszkodzono nawet 540 statków handlowych. Skutki były druzgocące: wzrost cen ropy, kryzysy gospodarcze i interwencja mocarstw. USA i ZSRR zaczęły eskortować tankowce, a napięcia na morzu przerodziły się w otwarte konfrontacje.

Morze Czarne – nowy front światowego starcia?

Obecne ataki mogą być nie tylko częścią walki Ukrainy z Rosją, ale też większej układanki geopolitycznej. Gdy statki z ropą zaczynają eksplodować, światowe rynki finansowe i energetyczne drżą. Kto skorzysta na chaosie w regionie? Niektórym potęgom zależy na destabilizacji, im mniej porozumień i więcej konfliktów, tym większy wpływ na globalną układankę. Paradoksalnie jednak, jeśli cena ropy gwałtownie wzrośnie, może to odnieść odwrotny skutek. Wzrost kosztów surowców uderzy w zachodnie gospodarki, a to może przyspieszyć polityczne decyzje o konieczności zakończenia wojny z Rosją. Im większy koszt chaosu, tym większa szansa na nacisk międzynarodowy, by „zwinąć teatr działań” i wymusić negocjacje. Co więcej, osłabiona pozycja Ukrainy przy stole negocjacyjnym może zwiększyć presję na szybkie porozumienie, nawet kosztem kompromisów. Dla wielu graczy z Zachodu może to być moment, by powiedzieć: „dość tej zabawy”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj