Dla wielu osób ponowne przeliczenie emerytur czerwcowych oznacza wzrost świadczenia. Jednak nie dla wszystkich nowe przeliczenie skutkuje podwyżką. ZUS poinformował o tym, na jakim etapie są prace.
ZUS kończy przeliczać czerwcowe emerytury
ZUS ponownie przelicza emerytury czerwcowe oraz renty rodzinne po osobach uprawnionych do tych emerytur, przyznane w latach 2009–2019. Robi to na mocy tzw. ustawy o emeryturach czerwcowych. Przyznane we wspomnianym miesiącu świadczenia skutkowały niższą kwotą emerytury: różnica wynosiła około 200 zł.
Złożone w czerwcu wnioski zaniżały wysokość emerytury, sytuacja ta dotyczy około 265 tysięcy osób. W latach 2009-2019 wysokości emerytur były ustalane na niekorzystnych dla ubezpieczonych zasadach waloryzacji składek. Ponowne przeliczenie świadczeń służy właśnie naprawieniu tej sytuacji. Waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne i kapitału ZUS dokonuje w taki sam sposób jak przy ustalaniu wysokości emerytury w maju danego roku, o ile jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego. Oczywiście świadczenie podlega również corocznej waloryzacji.
Jesteśmy na finiszu realizacji ustawy o tzw. emeryturach czerwcowych. Do tej pory przeliczyliśmy 215,5 tys. świadczeń, co oznacza, że wykonaliśmy już 98 proc. wszystkich zaplanowanych prac
- przekazał ZUS w komunikacie opublikowanym 4 marca 2026 r.
Emerytury wzrosły średnio o 170 zł
ZUS ponownie ustalił wysokość 215,5 tys. świadczeń, emerytury po ponownym przeliczeniu trafiły już do 129,6 tys. osób. Dla 76% osób przeliczenie okazało się korzystne finansowo. Świadczeniobiorcy zyskali średnio 172,11 zł brutto miesięcznie.
Co ważne, emeryci nie muszą składać żadnych wniosków, ZUS przelicza świadczenia z urzędu. Jeśli po przeliczeniu kwota emerytury lub renty okaże się niższa niż pierwotnie przyznana, wysokość świadczenia pozostaje bez zmian (nie ulega obniżeniu). Jak informuje ZUS, prace powinny zostać zakończone do 31 marca 2026 r., jednak z pewnością zakończą się przed tym terminem.