RPP obniżyła stopy procentowe

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w środę stopy procentowe NBP o 0,25 pkt. proc. Główna stopa procentowa, stopa referencyjna, została obniżona do 3,75 proc. Od początku 2025 r. stopy procentowe łącznie spadły o 2 pkt. proc.

Decyzja RPP to "lekkie zaskoczenie"

Analitycy XTB w komentarzu do decyzji RPP przyznali, że jest to „lekkie zaskoczenie”. „Choć konsensus wskazywał na obniżkę, to jednak od początku tego tygodnia zaczął się on kruszyć. (...) Po dwóch miesiącach braku zmian, polscy bankierzy monetarni zdecydowali się na wznowienie obniżek, choć coraz bardziej prawdopodobne może się wydawać, że będzie to ostatnia obniżka na dłuższy czas. Oczywiście w dużej mierze będzie to zależało od danych i dalszych perspektyw cen energii” - dodali.

Projekcja inflacyjna

„Fundamentem dzisiejszej decyzji jest prawdopodobnie najnowsza projekcja inflacyjna, którą członkowie RPP mieli już okazję przeanalizować. Z wcześniejszych wypowiedzi prezesa NBP wynikało, że prognozy te wskazują na utrzymanie się dynamiki cen w pobliżu celu inflacyjnego w tym roku, a potencjalnie nawet w 2027 roku. Fakt, że w styczniu inflacja spadła do poziomu 2,2 proc., czyli poniżej celu (2,5 proc.), dał Radzie niezbędny komfort do wykonania tego ruchu” - podkreślili.

Ryzyko "szoku energetycznego"

Zaznaczyli, że obecne prognozy są obarczone potężnym ryzykiem wynikającym z „szoku energetycznego” - zdaniem analityków długofalowy wpływ wojny w Iranie na globalne ceny ropy i gazu pozostaje „wielką niewiadomą”. „Ceny gazu są kluczowe z perspektywy wyznaczania cen energii elektrycznej oraz stanowią ryzyko dla dalszego ożywienia gospodarczego w całej Europie, a także w Polsce” - dodali.

Niemniej RPP prawdopodobnie patrzy na obecną sytuację bardzo optymistycznie. Postawa RPP sugeruje, że obecny wzrost cen surowców może być przejściowy i nie powinien wpłynąć na inflację tak, jak miało to miejsce w 2022 roku. Trzeba jednak zaznaczyć, że dzisiejsze cięcie może mieć charakter oportunistyczny. Jeśli zawirowania na Bliskim Wschodzie utrzymają się dłużej, a ceny ropy Brent na stałe zagoszczą powyżej 80 dol. lub ceny skoczą nawet powyżej psychologicznej bariery 100 dol., pole do dalszych obniżek nie tylko zostanie ograniczone, lecz praktycznie zamknięte” - podkreślili.