Ceny paliw. Ile będziemy płacić za litr benzyny i diesla? [PROGNOZA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 października 2025, 13:46
paliwo, senior, stacja benzynowa
Ceny paliw. Ile będziemy płacić za litr benzyny i diesla? [PROGNOZA]/Shutterstock
W najbliższych dniach możliwa jest stabilizacja cen paliw na stacjach z opcją podwyżki o 1-2 gr na litrze - poinformowali w piątek analitycy portalu e-petrol.pl. Za benzynę 95 kierowcy mogą zapłacić 5,76-5,87 zł/l, a za diesla pomiędzy 5,89-6,01 zł za litr.

Ceny paliw na stacjach benzynowych

W ocenie przedstawicieli portalu e-petrol.pl „umiarkowane” zmiany na rynku ropy i „niewielkie wahania” w hurcie sprzyjają stabilizacji. Dodali, że możliwe są jedynie lokalne korekty, wynikające z indywidualnej polityki cenowej sieci stacji.

Według e-petrol.pl w najbliższym tygodniu ceny benzyny bezołowiowej 95 powinny najczęściej mieścić się w przedziale 5,76-5,87 zł/l, w przypadku diesla ceny powinny kształtować się pomiędzy 5,89-6,01 zł za litr. „Jeśli chodzi o autogaz, to najbliższe dni powinny przynieść dalszą stabilizację z opcją minimalnej podwyżki o 1-2 gr i najczęściej będzie można spotkać się z cenami od 2,59 do 2,66 zł/l” - poinformowali analitycy portalu.

Wskazali, że średnia cena litra oleju napędowego 8 października br. wynosiła 5,99 zł i utrzymywała się poniżej granicy 6 zł już drugi tydzień z rzędu. Benzyna 95 potaniała o 3 grosze, do poziomu 5,85 zł/l, a autogaz, po groszowej korekcie, kosztował 2,61 zł/l.

Ceny ropy naftowej na rynkach

Zdaniem analityków sytuacja międzynarodowa przekłada się też na ceny w Polsce, zmiany w rafineriach były nieznaczne, a na stacjach mamy do czynienia ze stabilizacją. Zauważyli, że ceny w hurcie na przestrzeni ostatniego tygodnia zmieniały się, ale ostatecznie w piątek tylko nieznacznie różnią się od poziomów sprzed tygodnia.

Dodali, że w pierwszej połowie mijającego tygodnia ropa naftowa Brent systematycznie drożała. „Jej notowania dotarły w czwartek w trakcie dnia do poziomu 66,58 dol. za baryłkę. Po informacji o podpisaniu porozumienia pomiędzy Izraelem i palestyńskim Hamasem zobaczyliśmy spadkowe odreagowanie i cena surowca w piątkowy poranek znalazła się poniżej poziomu 65 dol.” - poinformowali analitycy.

Ich zdaniem wzrost cen na rynku naftowym w pierwszej połowie tygodnia napędzało rozczarowanie weekendową decyzją OPEC+ o zwiększeniu listopadowego wydobycia jedynie o 137 tys. baryłek dziennie. Część inwestorów spodziewała się bardziej zdecydowanego ruchu ze strony producenckiej grupy i taka skala zmiany dała impuls do wzrostu notowań ropy na otwarciu tygodnia. „Wsparciem dla wyższych cen była też kontynuowana kampania ukraińskich ataków na cele związane z rosyjskim sektorem naftowym, które mogą ograniczyć zdolności Moskwy do przerobu i eksportu ropy” - dodali.

Zwrócili uwagę, że przed weekendem notowania surowca wracają jednak do punktu wyjścia z poprzedniego piątku, a argumentów za przeceną dostarczyły informacje o podpisanym w czwartek porozumieniu, które przynosi zawieszenie broni w konflikcie pomiędzy Izraelem i Hamasem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj