"Polski SAFE 0 proc.". Szef MON zabrał głos

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 marca 2026, 20:22
"Polski SAFE 0 proc.". Szef MON zabrał głos
"Polski SAFE 0 proc.". Szef MON zabrał głos/Forsal.pl
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że środowiska odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa oczekują podpisu prezydenta pod ustawą o SAFE. Podkreślił, że każda dodatkowa forma finansowania armii może wzmocnić Wojsko Polskie – o ile będzie uzupełnieniem obowiązujących rozwiązań, a nie ich alternatywą.

"Polski SAFE 0 proc."

W środę podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim prezydent Karol Nawrocki powtórzył swoje wątpliwości dotyczące programu SAFE. Zaznaczył, że celem spotkania z Glapińskim było znalezienie - jak mówił - korzystnej, suwerennej, bezpiecznej, dobrej i efektywnej alternatywy dla tego programu. Zapowiedział, że jeszcze w środę wystosuje do premiera Donalda Tuska i do ministra obrony narodowej pismo z zaproszeniem na spotkanie ws. „SAFE 0 proc.”

Szef MON: Jeśli pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii, Wojsko Polskie tylko na tym zyska

Do tych informacji szef MON odniósł się na platformie X.

„Program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii dlatego wojskowi, przemysł zbrojeniowy oraz wszyscy, którym na sercu leży wzmocnienie siły naszej armii apelują i liczą na podpis pod ustawą (o SAFE) przez prezydenta Karola Nawrockiego” - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, jeśli jednak pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii „Wojsko Polskie tylko na tym zyska”. „Nie jako alternatywa dla SAFE, ale dodatkowe środki wzmacniające bezpieczeństwo” - podkreślił szef MON.

Czym jest europejski program SAFE?

W ubiegły piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. W izbie wyższej parlamentu ustalono także m.in., że będzie obowiązek prowadzenia kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z programu. Ustawa trafiła do prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji. Polski rząd planuje podpisać umowę pożyczkową dotyczącą programu w drugiej połowie marca.

Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj