Viktor Orban dyktatorem? Juncker: "Tylko żartowałem"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 maja 2015, 17:40
Jean-Claude Juncker tylko żartował. Tak rzecznik Komisji Europejskiej tłumaczy przywitanie węgierskiego premiera przez szefa Komisji na ostatnim szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze. Juncker widząc Orbana powiedział: "Cześć, dyktatorze!".

Choć nagranie z Rygi spotkało się z dużym zainteresowaniem w mediach, to według rzecznika Komisji Margaritisa Schinasa nie ma o czym mówić. Jak powiedział, Juncker jest w polityce od 33 lat , „zna wszystkich członków Rady Europejskiej bardzo dobrze i ma z nimi dobre relacje oparte na wzajemnym zaufaniu”.

>>> Czytaj też: Orban miał jednak rację? Węgry planują obniżkę podatków

Schinas przyznał jednocześnie, że szef Komisji „słynie ze swego nieformalnego i często luźnego stylu bycia”, ale - jego zdaniem - w ostatniej wypowiedzi Junckera nie należy się doszukiwać niczego nadzwyczajnego. „Wydaje mi się oczywiste, że była to tylko zabawna część bardzo długiego i nudnego procesu powitania" - powiedział rzecznik.

Szef węgierskiego rządu często bywa krytykowany za kontrowersyjne reformy czy propozycję debaty o wznowieniu kary śmierci. Schinas przekonywał, że przywitanie Orbana przez Junckera w Rydze nie oznacza wcale, że szef Komisji uważa to co się dzieje na Węgrzech za śmieszne. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj