Jak informuje internetowa telewizja „Deszcz”, po podliczeniu głosów okazało się, że rządząca w Rosji partia nie zdobyła ani jednego mandatu.

W opinii politologów, wynik wyborów powinien być ostrzeżeniem dla gospodarza Kremla, którego wciąż jeszcze popiera spora grupa Rosjan, ale jego kolegów ludzie mają już dość. W 15-osobowej radzie Bałtijska zasiądzie 12 deputowanych z ruchu Nasze Ukochane Miasto, którego nieformalnym liderem jest, znany również w Polsce, biznesmen Wiktor Bogdan. 

Przedsiębiorca został zatrzymany przez polskie organy ścigania i czeka na decyzję sądu w sprawie ewentualnej ekstradycji. Moskwa oskarża go o wyłudzenie - w związku z nielegalnym handlem bursztynem - podatku VAT na kwotę przekraczającą 6,5 miliona dolarów. Po jednym mandacie zdobyli kandydaci partii komunistycznej, Sprawiedliwej Rosji i Patrioci Rosji.

We wrześniu w obwodzie kaliningradzkim odbędą się wybory gubernatora. Zdaniem ekspertów, będzie to wielki sprawdzian popularności dla Jednej Rosji i samego Władimira Putina.

>>> Czytaj też: Arktyka, Krym, Obwód Kaliningradzki. To 3 jądra nowej rosyjskiej strategii