Trwa nadzwyczajne spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęcone sytuacji na Ukrainie. Taką informację przekazał na Twitterze Bogusław Winid, ambasador Polski w ONZ.

Wcześniej o zorganizowanie takiego posiedzenia apelowały ukraińskie władze. Zostało ono zwołane na wniosek Litwy, która jest rotacyjnym członkiem RB ONZ. Powodem jest wybuch walk we wschodniej Ukrainie, który stanowi najpoważniejsze naruszenie zawartego w Mińsku rozejmu.

Rozpoczynając obrady zastępca sekretarza generalnego do spraw politycznych Jeffrey Feltman wezwał obie strony do przestrzegania zawieszenia broni. Feltman przestrzegł przed powrotem do niekontrolowanego konfliktu. "Nie możemy sobie pozwolić na taki scenariusz" - mówił ONZ-owski urzędnik.

W najnowszych walkach w rejonie Doniecka zginęło już 30 osób. Rząd Ukrainy oskarżył wspieranych przez Moskwę separatystów o rozpoczęcie walk. Moskwa twierdzi, że konflikt sprowokowała Ukraina przed zbliżającym się posiedzeniem grupy G-7.

Tak jak w przypadku poprzednich posiedzeń Rada Bezpieczeństwa nie podejmie żadnych konkretnych kroków w sprawie Ukrainy, ponieważ Rosja dysponuje prawem weta.


>>> Czytaj też: Wojna z Rosją to kwestia czasu? Putin przyspiesza militaryzację kraju