Polscy pacjenci od miesięcy mają problemy z kupnem tego leku w aptekach, ponieważ jest on wywożony na Zachód i tam sprzedawany 4 razy drożej - wyjaśnia w rozmowie z IAR rzecznik GIF Paweł Trzciński.

Główny Inspektorat Farmaceutyczny cofnął farmaceutycznej firmie Sanofi pozwolenie na prowadzenie hurtowni, ponieważ stwierdzono tam licznie nieprawidłowości. 24 czerwca firma odwołała się od tej decyzji.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Sanofi czytamy, że jeżeli cofnięcie pozwolenia na obrót hurtowy lekami zostanie utrzymany, może to: "realnie zagrozić bezpieczeństwu polskich pacjentów. W praktyce oznaczać będzie całkowity brak dostępu pacjentów do wszystkich leków Sanofi dystrybuowanych w Polsce". O sprawie napisała Gazeta Wyborcza.

Rzecznik GIF Paweł Trzciński podkreśla, że zgodnie z prawem farmaceutycznym firma może podpisać umowy z każdą z prawie 700 hurtowni w Polsce lub sprzedawać leki bezpośrednio do aptek szpitalnych.
GIF ma miesiąc na rozpatrzenie odwołania. 

>>> Czytaj też: Ile zarabiają Grecy? Zobacz, jak zmieniały się ich wynagrodzenia w ciągu kryzysu