Widmo Grexit-u doprowadziło do znaczącego pogorszenia nastrojów na giełdach i wsparło aktywa posiadające opinię "bezpieczniejszych".

Co zrozumiałe, kurs eurodolara zanotował na początku tygodnia zniżkę - a wręcz rozpoczął wczorajszą sesję od luki spadkowej. Sytuacja na rynkach walutowych pociągnęła za sobą pewne reakcje inwestorów na rynkach surowców - najwięcej uwagi przyciągało złoto, uważane przez wielu inwestorów za "bezpieczną przystań" (ang. safe haven) w okresach rynkowej zawieruchy.

I faktycznie, notowania złota rozpoczęły bieżący tydzień od zwyżki. Strona popytowa wykazała się siłą i wypracowała lukę wzrostową na początku wczorajszej sesji. Później jednak cena tego surowca zaczęła spadać, a niedźwiedzie domknęły wcześniej utworzoną lukę. Nie było to aż tak dużym zdziwieniem, biorąc pod uwagę fakt, że "ucieczki" inwestorów w stronę bezpiecznych przystani na ogół są krótkoterminowe. Jednak fakt, że spora zwyżka nie dotrwała nawet do końca dnia, jest dowodem, że notowania złota nawet mimo turbulencji na globalnym rynku finansowym, pozostają pod sporą presją podaży.

Póki co nie można wykluczać, że cena złota będzie rosła w pierwszej połowie lipca, bowiem obecnie jest już niemal oczywiste, że Grecja zbankrutuje, a konsekwencje tej sytuacji są trudne do oceny. Jednak warto pamiętać, że z fundamentalnego punktu widzenia strona popytowa na rynku złota nie ma zbyt dużego wsparcia. Popyt na złoto w formie fizycznej w Azji pozostaje rozczarowujący, z kolei Rezerwa Federalna ma zamiar podwyższyć w tym roku stopy procentowe w USA. Te dwa główne czynniki sprawiają, że inwestorzy także na Zachodzie wstrzymują się z wchodzeniem na rynek złota, obawiając się jeszcze niższych cen kruszcu w kolejnych miesiącach.

Obecnie notowania złota utrzymują się poniżej 1200 USD za uncję, co zwiększa szanse na próbę kolejnego ruchu na południe. Najbliższe techniczne wsparcie znajduje się w okolicach 1170 USD za uncję, a kolejne w rejonie 1141 USD za uncję. 

>>> Czytaj też: S&P: Grecja prawie pewnym bankrutem. Na 50 proc. opuści strefę euro