Naniesione poprawki są wynikiem obrad komisji sił zbrojnych Izby, które miały miejsce na początku czerwca. Wśród setek zgłoszonych zmian, przegłosowane zostały co najmniej dwie bezpośrednio dotyczące Polski.
Poprawki do NDAA dotyczące Polski – F-35 i współpraca przemysłowa
Jedna to zgłoszona przez Republikanina Austina Scotta z Georgii poprawka nakazująca szefowi Dowództwa Europejskiego (EUCOM) zdanie Kongresowi informacji na temat wykonalności rozmieszczenia eskadry F-35 w Polsce. Informacje te gen. Alexus Grynkewich miałby obowiązek zdać do 1 marca 2027 r.
Druga z poprawek, autorstwa Demokraty Billa Keatinga z Massachusetts nakazująca Pentagonowi ustanowienie programu rozszerzającego współpracę między amerykańskimi i polskimi bazami przemysłowymi w dziedzinie obronności, w tym w sprawie współprodukcji uzbrojenia. Program ten miałby m.in. zmniejszyć bariery utrudniające produkcję amerykańskiej broni w Polsce, w tym umożliwienie transferu technologii.
Polskie władze, w tym MON, od dawna wielokrotnie zabiegały o umożliwienie części produkcji kluczowych systemów uzbrojenia w Polsce, takich jak m.in. rakiety do systemu Patriot, systemów HIMARS i pocisków do nich, czy czołgów Abrams. Mówili o tym podczas wizyt w USA m.in. minister Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota, a także politycy z poprzedniego rządu.
NDAA i plan zwiększenia obecności wojsk USA w Europie
W początkowym projekcie NDAA zgłoszonym przez szefa komisji sił zbrojnych Mike'a Rogersa jeszcze w maju znalazło się szereg innych zapisów promujących zwiększenie obecności wojskowej w Polsce, w tym stałych baz.
Wydany tuż po kontrowersjach związanych ze wstrzymaniem wysyłki pancernej brygady USA do Polski, tekst projektu wyrażał dezaprobatę Kongresu związany z tą decyzją, podkreśla wartość obecności dwóch pancernych brygad w Polsce dla odstraszania Rosji. W pośredni sposób zachęca też Pentagon zarówno do stałej obecności brygady, jak i epizodycznego stacjonowania batalionu artylerii dalekiego zasięgu (Long Range Fires Battalion) - z rakietami Tomahawk i SM-6 - który miał docelowo zostać rozmieszczony w Niemczech, zanim Pentagon na początku maja nie odwołał tego ruchu.
Dokument przewiduje zlecenie dowódcy sił USA i NATO w Europie sporządzenia specjalnego raportu na ten do 1 października. Raport miałby zawierać „niezależną ocenę ryzyka” tej decyzji; ocenę, czy stałe stacjonowanie jednej lub dwóch brygad w Polsce wzmocniłoby odstraszanie Rosji, wymagania logistyczne i infrastrukturalne dla takiej decyzji, ocenę gotowości Polski do tego oraz ocenę, czy epizodyczne rozmieszczenie batalionu rakietowego wzmocniłoby odstraszanie.
Omawiany dokument to projekt zaaprobowany przez komisję sił zbrojnych w Izbie Reprezentantów. W ubiegłym tygodniu swoją wersję projektu uchwaliła analogiczna komisja w Senacie, jednak nie opublikowano dotąd pełnego tekstu senackiego projektu. W podsumowaniu projektu wydanego przez komisję mowa jest m.in. o zapisach zakazujących redukcji sił USA w Europie bez analizy skutków Pentagonu, przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów oraz dowódcy sił USA w Europie dla interesów NATO i USA. W projekcie znalazł się też zakaz usuwania sprzętu z magazynów USA w Europie, a także nakłada na Pentagon obowiązek zgłoszenia planowanych redukcji sił USA na co najmniej 120 dni przed faktem.
Do uchwalenia NDAA wciąż jest daleka droga. Ostateczny tekst ustawy zostanie wypracowany w negocjacjach między przedstawicielami obydwu izb Kongresu. Zwykle jako datę graniczną przyjęcia ustawy przyjmuje się 1 października (rozpoczęcie nowego roku fiskalnego), lecz w praktyce proces ten znacznie się przedłużał. Obowiązująca obecnie ustawa została uchwalona pod koniec grudnia ub.r.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/ mhr/
