Putin otwiera wojsku dostęp do danych obywateli
Władimir Putin podpisał ustawę, która przyznaje rosyjskiemu ministerstwu obrony szerszy dostęp do danych zgromadzonych w Jednolitym Państwowym Rejestrze Aktów Stanu Cywilnego. Rejestr zawiera informacje o narodzinach, zgonach, małżeństwach, rozwodach czy zmianach nazwisk obywateli.
Ministerstwo obrony oraz dowódcy jednostek wojskowych zyskają dostęp do danych dotyczących żołnierzy, pracowników cywilnych armii, osób zwolnionych ze służby i członków ich rodzin. Według władz ma to przede wszystkim usprawnić przyznawanie świadczeń socjalnych. W praktyce oznacza jednak również łatwiejszy dostęp wojska do informacji o obywatelach.
Podobne uprawnienia otrzymała również Rosgwardia. Oznacza to dalszą integrację państwowych baz danych z systemem ewidencji wojskowej. Dzięki temu wojskowe komendy uzupełnień mogą łatwiej aktualizować informacje o obywatelach i szybciej identyfikować osoby podlegające obowiązkowi wojskowemu.
To kolejny sygnał przygotowań do mobilizacji
Nowe przepisy pojawiają się w czasie coraz częstszych spekulacji o możliwej kolejnej fali mobilizacji w Rosji. Organizacje broniące praw człowieka informują, że coraz więcej Rosjan otrzymuje wezwania do wojskowych komend uzupełnień, dokąd są wzywani pod pretekstem "aktualizacji danych".
Przedstawiciele organizacji broniących praw poborowych twierdzą, że komendy uzupełnień otrzymały wytyczne, by sprawdzać wszystkich zgłaszających się obywateli i wytypować osoby, które mogą zostać powołane do służby. Równocześnie rosyjskie ministerstwo obrony przygotowuje poligony do szkolenia nowych poborowych.
Na podobny trend zwracał uwagę również amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Według analityków Rosja od miesięcy buduje podstawy prawne ułatwiające uzupełnianie strat na froncie. Duma Państwowa rozszerzyła możliwość podpisywania kontraktów z armią przez osoby skazane, a Rosgwardia zaktualizowała przepisy dotyczące obrony cywilnej, uwzględniając okres mobilizacji i stan wojenny.
Rosyjskie straty rosną. Rekrutacja nie nadąża
Według części europejskich służb wywiadowczych Kreml może ogłosić nową mobilizację po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej. Ich analizy wskazują, że liczba pozyskiwanych ochotników nie wystarcza już do uzupełniania strat ponoszonych przez rosyjską armię.
Według zachodnich szacunków do połowy 2026 r. straty rosyjskiej armii sięgnęły około 1,4 mln żołnierzy, w tym około 450 tys. zabitych. Z kolei amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) ocenia, że w pierwszej połowie roku ukraińskie siły co miesiąc wyłączały z walki od 30 do 34 tys. rosyjskich żołnierzy. W tym samym czasie rosyjskiemu ministerstwu obrony udawało się pozyskiwać średnio 27 tys. ochotników kontraktowych miesięcznie.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
