Forsal logo

Przyszłość naszych emerytur. Słowa prezesa ZUS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 10:17
[aktualizacja 29 minut temu]
Przyszłość naszych emerytur. Słowa prezesa ZUS
Przyszłość naszych emerytur. Słowa prezesa ZUS/Shutterstock
Prezes ZUS uspokaja w sprawie przyszłości emerytur. Liwiusz Laska zapewnia, że system pozostaje stabilny i nie ma zagrożenia dla terminowej wypłaty świadczeń.

„Dziennik Gazeta Prawna” przypomniał w poniedziałek, że od 8 lipca obowiązują nowe zasady wymiany danych między ZUS, PIP i KAS.

Działania PIP

„Z inspekcji (PIP) dostaliśmy na start ponad 16 tys. rekordów dotyczących nakazów zapłaty zaległych pensji czy nadgodzin, co pozwala nam zweryfikować, czy odprowadzono od nich składki. PIP będzie nas też informować o wyrokach sądowych i decyzjach. Zyskujemy lepszy dostęp do danych podatkowych, ale to PIP zyskuje najwięcej” - zauważył prezes ZUS Liwiusz Laska na łamach gazety. Jak dodał, Inspekcja widzi podmioty zatrudniające wyłącznie na umowach cywilnoprawnych i tzw. firmy-widma bez żadnego pracownika etatowego.

Praca na etacie

Laska w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że „prostą zachętą” do przechodzenia na etat jest „pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych i likwidacja odrębności”. „Pracodawcy optymalizują koszty, a potem pracownicy dziwią się, że dostają świadczenia o 1000 zł niższe, co szczególnie dotyka kobiety z powodu luki emerytalnej” - stwierdził szef ZUS.

Przyszłość systemu emerytalnego

Pytany, jakie są jego największe obawy, jeśli chodzi o przyszłość polskiego systemu emerytalnego, szef ZUS odpowiedział: „Nie mam większych obaw. Wszystko działa. Mamy zagwarantowane środki i nie ma zagrożeń, jeśli chodzi o wypłaty".

Spory pracownicze wewnątrz ZUS

W rozmowie z „DGP” Laska odniósł się też do sporów pracowniczych wewnątrz ZUS. Jak mówił, uznał spór zbiorowy i wyznaczył termin rozmów z pracownikami, a pierwsze rokowania odbyły się 15 i 16 lipca; kolejne zaplanowano w sierpniu.

W ZUS nie zarabia się rewelacyjnie, choć zarobki są porównywalne do wielu instytucji publicznych (...) Zrobiliśmy bilans i zaproponowaliśmy 220 zł miesięcznie podwyżki na osobę, co wraz z pochodnymi i kosztami układu zbiorowego daje realnie ponad 300 zł do pensji. Sam Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy generuje ogromne korzyści dla załogi, a kosztuje Zakład 1,34 mld zł rocznie” - wskazał. Dodał też, że pracownikom zaproponowano natychmiastową wypłatę 4 tys. zł, a podwyżka 220 zł miała być z wyrównaniem za 7 miesięcy. Miałoby to dać pracownikom „natychmiastowy zastrzyk rzędu 5540 zł jeszcze w lipcu”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTe firmy mają zlecenia, ale nie mają pracowników. Tutaj każdy jest na wagę złota »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj