Forsal logo

Rak żołądka nadal jednym z najgroźniejszych nowotworów. Te liczby alarmują

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 16:57
gastroskopia badanie
Raport: jedynie co czwarty pacjent z rakiem żołądka przeżywa pięć lat/Shutterstock
Rak żołądka pozostaje jednym z nowotworów o najwyższej śmiertelności. Najnowszy raport Modern Healthcare Institute wskazuje, że w Europie zaledwie 26 proc. pacjentów przeżywa pięć lat od diagnozy. Eksperci podkreślają, że kluczowym problemem jest zbyt późne rozpoznawanie choroby.

Co roku na świecie wykrywa się ponad 1 mln przypadków raka żołądka. Jednocześnie każdego roku umiera z tego powodu 770 tys. chorych. Pięcioletnie przeżycia dla wszystkich stadiów choroby nie przekraczają 26 proc. Jeszcze gorsze są rokowania w przypadku pacjentów z rozsianym rakiem żołądka – pięć lat przeżywa jedynie 6 proc. z nich.

Według najnowszych dostępnych danych Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce w 2023 r. zdiagnozowano 4896 zachorowań na raka żołądka. Tego samego roku odnotowano również aż 4531 zgonów z powodu tego nowotworu. Liczba zachorowań niewiele zatem przewyższa liczbę zgonów. Podobnie jest w przypadku raka płuca oraz raka trzustki.

Najczęściej chorują mężczyźni, głównie po 40. roku życia. A najczęściej występującym rakiem żołądka jest gruczolakorak (adenocarcinoma). Przypada na niego aż 95 proc. zachorowań na ten nowotwór. Jedynym pocieszeniem jest, że nie wzrasta zachorowalność na raka żołądka – w ostatnich latach utrzymuje się ona na podobnym poziomie. Częściej występują nowotwory płuca, piersi, jelita grubego oraz prostaty.

Rak żołądka wykrywany zbyt późno. Eksperci alarmują o potrzebie szybszej diagnostyki

Nadal jednak utrzymuje się wysoka śmiertelność z powodu raka żołądka. Głównym tego powodem jest zbyt późna diagnostyka, często w stanach już zaawansowanych, gdy leczenie jest znacznie trudniejsze. Autorzy raportu „Leczenie chorych z rakiem żołądka. Analiza systemowa i rekomendacja zmian” wskazują, że w Europie nie ma badań przesiewowych w kierunku raka żołądka. W Japonii są one prowadzone przy użyciu badań endoskopowych górnego odcinka przewodu pokarmowego (gastroskopii). Tam jednak nowotwór ten występuje częściej i taki skrining jest uzasadniony.

Specjaliści zwracają zatem uwagę, by pacjenci zachowali tzw. czujność onkologiczną i nie lekceważyli zwykłych, jak się wydaje, dolegliwości pokarmowych, utrzymujących się ponad dwa tygodnie. Są to głównie bóle brzucha, niestrawności, wymioty, zmiana rytmu wypróżnień oraz refluks, a także brak apetytu, chudnięcie i anemia.

Należy wtedy wykonać gastroskopię, z pobraniem wycinków do badania histopatologicznego. Takie badanie może zlecić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Pacjent nie powinien się wzbraniać przed poddaniem się temu badaniu, a lekarz nie może się godzić na kontynuowanie leczenia dolegliwości pokarmowych, które jest wciąż nieskuteczne. Niestety oczekiwanie na gastroskopię trwa co najmniej trzy miesiące, a jeszcze kilka tygodni zajmuje oczekiwanie na opis wyniku badania.

Leczenie raka żołądka. Specjaliści wskazują problem z rozproszeniem operacji

Leczenie polega przede wszystkim na wykonaniu operacji usunięcia guza złośliwego żołądka. W 2025 r. wykonano u nas 2667 takich zabiegów. Przynajmniej jedną taką operację w roku wykonało aż 235 szpitali, co świadczy o zbyt dużym rozproszeniu chirurgicznym. Jest to niekorzystne dla pacjentów, gdyż operacje z reguły lepiej wykonywane są w ośrodkach, które wykonują ich co najmniej trzydzieści rocznie. A tyle zabiegów raka żołądka przeprowadziło w naszym kraju zaledwie 26 placówek – zaznacza się w raporcie. Trafia do nich jedynie co drugi pacjent z rakiem żołądka.

Pacjenci poddawani są także chemioterapii - zarówno po operacji, by zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby, jak jak przed jej wykonaniem, gdy nie można usunąć guza z powodu zbyt dużych jego rozmiarów. Chemioterapia (tzw. neoadjuwantowa) może zmniejszyć nowotwór, by był on operacyjny.

Wykorzystywane jest również nowoczesne leczenie przy użyciu tzw. terapii celowanej oraz immunoterapii. Konieczne jest jednak przeprowadzenie tzw. profilowania molekularnego nowotworu, by stwierdzić, jakie leki mogą być jeszcze skuteczne. Trzeba jednak zapewnić odpowiednie finansowanie diagnostyki molekularnej. (PAP)

Zbigniew Wojtasiński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRak żołądka nadal jednym z najgroźniejszych nowotworów. Te liczby alarmują »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj