W czerwcu w USA przybyły 223 tysiące miejsc pracy, dzięki czemu bezrobocie spadło o kolejne 0,2 procent do poziomu najniższego od kwietnia 2008 roku. Dobrą wiadomością jest fakt, że na rynku jest coraz większe zapotrzebowanie na specjalistów, podczas gdy wcześniej większość ofert dotyczyła nisko płatnych stanowisk dla mało wykwalifikowanych pracowników.

Niekorzystnym zjawiskiem jest jednak wolny wzrost wynagrodzeń. W ciągu ostatniego roku średnie płace w USA wzrosły zaledwie o 2 procent.

Analitycy ocenili najnowszy raport z rynku pracy jako przyzwoity. O tym, że sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych jest niezła, świadczy też ożywienie na rynku nieruchomości oraz wzrost produkcji przemysłowej. Na amerykańską gospodarkę niekorzystnie działa natomiast spowolnienie gospodarcze w Europie i w Chinach oraz wysoki kurs dolara. Według prognoz, wzrost gospodarczy w USA wyniesie w tym roku 3,1 procent.

>>> Czytaj też: Neoliberalizm wprowadził zachodnie gospodarki na ścieżkę samozniszczenia