Leki w sklepie jak dopalacze. Nie ma żadnej kontroli

11 sierpnia 2015, 20:10 | Aktualizacja: 11.08.2015, 20:10
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Faktyczny nadzór sprawowany przez inspekcję farmaceutyczną dotyczy zaledwie 4 proc. rynku medykamentów. Stacje benzynowe czy poczty są poza jakąkolwiek kontrolą.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • AAA(2015-08-11 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe gdzie sklepy zaopatrują się w medykamenty ? Na bazarach ? Czego można wymagać od państwa, które istnieje tylko teoretycznie ? ( B. Ś.)

    Odpowiedz
  • jasiek(2015-08-11 21:50) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chodzi o zdrowie ludności a o zyski. Artykuł sponsorowany.
    Benzyne tez powinni sprzedawac przeszkoleni farmaceuci gdyż mozna sie nia zatruc po spozyciu.

    Odpowiedz
  • hvr(2015-08-11 23:38) Zgłoś naruszenie 00

    "489 mln tabletek" a ludzie nie padają na ulicach. Coś w tym musi być.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze