Rosyjskie lotnictwo podczas niedawno przeprowadzonych manewrów w obwodzie kaliningradzkim wykorzystało bomby z napisami "Na Berlin" i "Za Stalina". Były to analogie do napisów, jakie wykorzystywali na czołgach i pociskach żołnierze Armii Czerwonej walczący w trakcie II wojny światowej z wojskami hitlerowskimi.

Rosyjskie media odnotowały, że na napisy w trakcie manewrów zwrócił uwagę niemiecki dziennik "Bild". Gazeta uznała je za przejaw niebezpiecznych tendencji we władzach i armii Rosji.

Zdaniem rozgłośni Echo Moskwy jest mało prawdopodobne, by napisy na bombach mogły się pojawić bez wiedzy dowódców.

>>> Czytaj też: Propaganda Kremla poniosła klęskę. Świat nienawidzi Putina. I vice versa