- W uzasadnieniu swojej decyzji prezes Mikosz poinformował, że misja powierzona mu 6 lutego 2013 roku się wyczerpała - głosi komunikat LOT. Według spółki lotniczej, zadanie prezesa polegało na uratowaniu LOT-u przed bankructwem, wdrożeniu programu restrukturyzacji w ramach unijnej procedury publicznej oraz znalezieniu inwestora, dzięki któremu LOT w przyszłym roku wszedłby na ścieżkę rozwoju. - Po zrealizowaniu wszystkich powyższych zadań, Sebastian Mikosz zdecydował o zakończeniu swojej współpracy ze Spółką - informuje LOT.

Informację o dymisji Sebastiana Mikosza jako pierwsza podała "Rzeczpospolita". Według gazety, powodem rezygnacji prezesa lotniczego przewoźnika, była postawa Ministerstwa Skarbu Państwa wobec potencjalnego inwestora - funduszu Indigo. Resort zrezygnował z podpisania umowy, twierdząc, że jest to sprawa kolejnego rządu. Ministerstwo poinformowało fundusz Indigo, że w związku ze zbliżającymi się wyborami podpisanie listu intencyjnego zostało wstrzymane. 

>>> Polecamy: Zaskakująca decyzja rządu. LOT straci poważnego inwestora