Minister skarbu państwa Andrzej Czerwiński zapewnia, że dzięki temu uda się dotrzymać umowy z górniczymi związkami, którą podpisano na początku roku. Rozwiązanie, które wybrał rząd pozwoli spółce Silesia skorzystać z kapitałów zgromadzonych na kontach bankowych spółek PZU, PGE i PGNiG. Minister Czerwiński podkreśla, że zaangażowanie spółek giełdowych w projekt restrukturyzacji kopalń oznacza dla górnictwa konieczność działania w realiach rynkowych. Już władze spółki ograniczają koszty funkcjonowania kopalń, między innymi redukując zatrudnienie.

W podobnym tonie wypowiada się Janusz Piechociński. Wicepremier i minister gospodarki podkreśla, że potrzeba ograniczać koszty wydobycia węgla. Służyć temu ma między innymi przenoszenie wydobycia z pokładów nieopłacalnych w miejsca, gdzie węgiel jest lepszej jakości i łatwiej dostępny.

Jednocześnie rząd zabiega w Komisji Europejskiej o to, by plan nie został zakwestionowany. W Brukseli jest wiceminister gospodarki rozmawia na temat szczegółów rozwiązania. Jego zadaniem jest przekonanie Komisji, że plan restrukturyzacji kopalń to mechanizm rynkowy, a nie pomoc publiczna.

>>> Czytaj też: Piechociński: "Obecny poziom cen węgla jest zabójczy dla większości kopalń"