Miesiąc temu Olivier Constantin objął funkcję wiceprezesa zarządu Credit Agricole Bank Polska. Z ramienia Grupy CA będzie nadzorował wszystkie jej działania w naszym kraju.

– Będziemy nadal rozwijać obszary agro, małych i średnich przedsiębiorstw oraz bankowości korporacyjnej. Widzę też potencjał, by zrobić więcej dla klientów zamożnych. To, co zauważyłem po moich pierwszych tygodniach w CABP, to także potrzeba przyspieszenia działań dotyczących technologii i kanałów cyfrowych, nad którymi już intensywnie pracujemy – tłumaczy szef jednostek CA w Polsce. Podkreśla przy tym, że dla Grupy Credit Agricole Polska jest obecnie trzecim najważniejszym rynkiem. – W 2001 r. zaczynaliśmy z Lukas Bankiem i Europejskim Funduszem Leasingowym, a teraz, oprócz tych dwóch głównych spółek, mamy też dwa towarzystwa ubezpieczeniowe, towarzystwo funduszy inwestycyjnych, faktoring i zarządzanie flotami samochodowymi – wylicza i dodaje, że ma już receptę, aby w kolejnych latach pozycja grupy w naszym kraju była jeszcze silniejsza. – Sądzę, że w krajach rozwiniętych, takich jak Polska, podstawą sukcesu będzie zapewnienie równowagi pomiędzy kluczowymi kompetencjami w marketingu, zarządzaniu ryzykiem i technologią, a także jakością naszej sieci – wyjaśnia Constantin.

>>> Czytaj też: Andrzej Reterski: Dwadzieścia lat w pożyczkach

Dziś w Polsce działa 461 placówek CA, a w strukturach banku pracuje ok. 5400 osób. Z jego usług korzysta 2,1 mln klientów. W rankingach dotyczących liczby otwartych ROR Credit Agricole od kilku kwartałów plasuje się w okolicy 10. miejsca z liczbą ponad miliona kont.

Bankowość to dla Constantina chleb powszedni. Przez ostatnie 23 lata pracował w LCL, znanym wcześniej jako Le Credit Lyonnais. W 2003 r. bank został przejęty przez Credit Agricole, a dziś obsługuje ponad 6 mln klientów. W LCL odpowiadał m.in. za bankowość korporacyjną, zarządzanie majątkiem, a także za sieć detaliczną niektórych regionów Francji. Zarządzał tym samym grupą ponad 3 tys. pracowników i odpowiadał za środki o wartości kilkudziesięciu miliardów euro.

Przed rozpoczęciem kariery bankowca Constantin ukończył Institut Supérieur du Commerce w Bordeaux oraz Glion Institute of Higher Education w Szwajcarii. Szef polskiego oddziału CA przyznaje, że nie ma autorytetu biznesowego. – Przez całe życie staram się być otwarty i patrzeć na wszystko z różnych perspektyw. Nie chcę się ograniczać tylko do jednego sposobu myślenia – na przykład jako ekonomista, polityk czy wyznawca określonej religii. Uczę się mechanizmów i staram się rozumieć różne punkty widzenia – wyjaśnia.

Przyznaje także, że choć bankowości poświęcił połowę życia, na początku swoją karierę wiązał z meblarstwem. – Sądziłem, że pójdę w ślady rodziców, którzy prowadzili meblarski biznes, i będę swoim własnym szefem – przyznaje menedżer. Samego siebie określa dziś jako osobę, która lubi zarządzać i jest otwarta na dyskusję.

W pierwszych tygodniach pracy nowy szef wywarł pozytywne wrażenie na współpracownikach. – Zaraz po przyjściu do firmy zapytał: „Dlaczego nie macie jeszcze aplikacji mobilnej?”. Pytanie pokazujące nie tylko, w którą stronę pójdziemy jako bank, ale świadczące również o nowoczesnym podejściu do życia. Obiecał też otwartość i szczerość w komunikacji – wskazuje Izabela Mościcka, dyrektor departamentu PR banku Credit Agricole.

Przez 12 lat Constantin grał w rugby. – Do dziś jestem fanem tej dyscypliny, jednak teraz już tylko jako widz. Kibicuję drużynie Racing Club France – tłumaczy.