Andrzej Duda powiedział dziennikarzom w Sejmie, że sędzia, który wydał wyrok skazujący Mariusza Kamińskiego na 3 lata więzienia, "maksymalnie upolitycznił sprawę". Prezydent przypomniał, że sędzia Wojciech Łączewski przez 5 miesięcy pisał uzasadnienie po wyroku i ogłosił je tuż przed wyborami. Ponadto - jak mówił prezydent - CBA stwierdziło, że ujawnione zostały dane agentów działających pod przykryciem:

"Jaki wyrok nie zostałby wydany, zawsze ktoś by powiedział, że to był wyrok polityczny. A więc ta sprawa była nieprawdopodobnie niszcząca i niekorzystna dla wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli mamy budować dobry obraz wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a chciałbym, żeby tak było i chciałbym, żeby ten wymiar sprawiedliwości też taki dobry obraz budował, to postanowiłem w swoisty sposób zwolnić, uwolnić po prostu wymiar sprawiedliwości od tej sprawy, w której zawsze ktoś by powiedział, że sądy działały na polityczne zlecenie" - powiedział Andrzej Duda, podkreślając, że zrobił to na własną odpowiedzialność jako prezydent RP.

Mariusz Kamiński został w rządzie Beaty Szydło koordynatorem służb specjalnych. W marcu sąd skazał polityka PiS na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. Chodziło o sprawę z 2007 roku. Sędzia uznał, że kierując CBA, minister przekroczył uprawnienia i zezwolił na nielegalne działania operacyjne Biura podczas tzw. afery gruntowej.

>>> Czytaj też: Burza po ułaskawieniu Kamińskiego. "Szokująca decyzja, która burzy porządek prawny" »