Według Brukseli, rurociąg łączący Rosję z Niemcami i omijający między innymi Polskę, oraz Ukrainę nie poprawi bezpieczeństwa energetycznego Unii. Zwiększy natomiast możliwości przesyłowe Rosji na Stary Kontynent.

Kiedyś przedstawiciele Komisji, komentując Gazociąg Północny, mówili wprost o zagrożeniu dla bezpieczeństwa Wspólnoty. Dziś Bruksela zapowiedziała, że sprawdzi inwestycje pod kątem zgodności z unijnym prawem, ale słowem nie wspomniała o trzecim pakiecie energetycznym. Zdaniem wielu ekspertów, Gazociąg Północny jest niezgodny właśnie z tym pakietem. Wiceprzewodniczący Komisji Marosz Szefczovicz uważa, że stanowisko Brukseli jest jasne - dotyczy konieczności zróżnicowania źródeł i dostaw energii, oraz tras przesyłowych. „Mówimy również, że Komisja będzie wspierać tylko te projekty infrastrukturalne, które są w pełni zgodne z założeniami unii energetycznej” - dodał wiceszef Komisji.

Przeciwko drugiej magistrali Gazociągu Północnego zaprotestowało już kilka krajów, w tym Polska. Nowy rząd to stanowisko podtrzyma - zapowiedział minister odpowiedzialny za sprawy europejskie Konrad Szymański. „Nord Stream 2 oznacza, że europejski rynek gazowy konkurencyjny i zdywersyfikowany pozostaje tylko na papierze, przynajmniej w naszej części Europy” - skomentował w rozmowie z Polskim Radiem Konrad Szymański.

A Komisja Europejska, jeśli chodzi o krytykę Gazociągu, na razie jest ostrożna. Nieoficjalnie wiadomo, że z powodu sporów w Komisji, różnic politycznych i interesów gospodarczych, takie brzmienie raportu było jedynym do zaakceptowania przez wszystkich 28.komisarzy. Ten dokument nie kończy jeszcze prac Komisji. W przyszłości planowane są kolejne raporty dotyczące tworzenia unii energetycznej. W tym opublikowanym dziś Bruksela wiele miejsca poświęciła kwestiom klimatycznym. Mowa jest o przechodzeniu na gospodarkę niskoemisyjną, o odnawialnych źródłach energii i o efektywności energetycznej.

>>> Czytaj też: Tanie mieszkania, 500 zł na dziecko, niższy CIT, wyższe płace. Najważniejsze obietnice z expose Beaty Szydło