Prezydent Czech Milosz Zeman twierdzi, że nie sposób oddzielić imigracji od terroryzmu. W czasie spotkania w czeskim sztabie generalnym podkreślił, że obecnie przed wojskowymi stoją zupełnie nowe zadania.

Zeman po raz kolejny przypomniał, że kwestii terroryzmu i imigracji nie można rozpatrywać oddzielenie. Jak powiedział, "jest naiwnością zakładać, że nie ma żadnego związku między falą imigracji i terroryzmem - to bowiem oznaczałoby założenie, że wśród imigrantów nie było żadnych dżihadystów".

W ten sposób odniósł się do ustaleń francuskiej policji, która podała, że część z paryskich zamachowców przybyła razem z innymi imigrantami z Afryki i Bliskiego Wschodu.

W tym kontekście Milosz Zeman przypomniał też, że Czechy mają świadomość, iż stały się krajem tranzytowym dla terrorystów. Jako "nowe wyzwanie" dla czeskiego wojska prezydent Czech określił fakt, że niebawem Niemcy zaczną odsyłać imigrantów ekonomicznych do krajów, z których przybyli, a więc między innymi właśnie do Czech.

>>> Czytaj też: Orban: Polska to najsilniejszy kraj Europy Środkowo-Wschodniej