Odwet za Su-24. Jak Rosja ukarze Turcję?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2015, 09:46
Rosja i Turcja
Rosja i Turcja/ShutterStock
Rosyjscy dziennikarze zastanawiają się jak Moskwa ukarze Ankarę za zestrzelenie samolotu. Większość komentarzy sugeruje, że reakcja Kremla musi być na tyle wyważona, aby nie doprowadzić do konfliktu na skalę światową.

„Rossijskaja Gazieta” przytacza słowa rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który oświadczył, że nie będzie reakcji wojskowej na zestrzelenie samolotu. Cytuje też wypowiedź prezydenta Władimira Putina, który nazwał Turcję „sprzymierzeńcem terrorystów, wbijającym nóż w plecy Rosji”.

„Moskiewski Komsomolec” twierdzi, że tureckie myśliwce zwabiły rosyjski samolot w zasadzkę i w pełni świadomie ostrzelały. Gazeta zastanawia się też jakie mogą być reakcje Moskwy. Według dziennika rosyjskie władze są w trudnej sytuacji, bowiem nadmiernie ostre działanie może zagrozić światowemu bezpieczeństwu.

O uderzeniu w rosyjsko - tureckie stosunki napisał dziennik „Kommiersant”. Incydent z zestrzeleniem rosyjskiego samolotu, w opinii gazety może doprowadzić do zerwania wielu międzynarodowych umów, które wiążą Ankarę z Moskwą.

>>> Czytaj też: Rosyjski żołnierz zginął w Syrii. Kreml zrywa kontakty wojskowe z Turcją

Eksperci: Nie będzie wojny rosyjsko-tureckiej

Zestrzelenie rosyjskiego samolotu nie spowoduje wojny rosyjsko-tureckiej. Zgodzili się co do tego goście Polskiego Radia 24: politolog, profesor Bogdan Góralczyk i ekspert od spraw stosunków międzynarodowych, doktor Wojciech Szewko.

Powiedział on, że po zestrzeleniu samolotu nie można się spodziewać wybuchu wojny. Rosja ma jednak wiele możliwości reakcji na incydent. Może zawiesić wspólne inwestycje z Turcją, a także zacząć dostarczać broń Kurdom. Zdaniem doktora Szewki, zestrzelenie rosyjskiego samolotu było turecką prowokacją. Rosja nie da się sprowokować, natomiast będzie prowokować Turcję. Prezydent Władimir Putin nie może pozwolić, aby ktoś bezkarnie zestrzelił rosyjski samolot - podkreślił Wojciech Szewko. Dodał, że pojawiły się już informacje o zaangażowaniu rosyjskich jednostek lądowych w walkach w Syrii, a więc Putin może zwiekszyć zaangażowanie Rosji w konflikt.

Profesor Góralczyk nie zgodził się z opinią, że zestrzelenie samolotu było turecką prowokacją. Jego zdaniem, była to prowokacja ze strony Rosji, gdyż jej samoloty atakowały siły walczące z prezydentem Syrii, Baszarem al-Asadem, a Turcja chce go obalić. Władze w Ankarze podjęły więc decyzję o zestrzeleniu rosyjskiego samolotu. Profesor Góralczyk powiedział jednak, że Rosja i Turcja mają wiele wspólnych interesów, a więc konflikt ograniczy się do wojny dyplomatycznej. Dodał, że przegranym jest prezydent, Francji Francois Hollande. Chciał on zbudować wielką koalicję przeciwko Państwu Islamskiemu, a teraz nie będzie to możliwe. Na konflikcie rosyjsko-tureckim stracą też Europejczycy, gdyż Turcja, zaangażowana w wojnę w Syrii, nie będzie powstrzymywać zmierzających do Europy imigrantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj