Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówi gazecie, że rozwiązania mają być podobne do niemieckich, gdzie nie istnieje możliwość odbierania dzieci w oparciu o "kryterium biedy". Zwraca uwagę, że na nieletnich umieszczanych później w ośrodkach opiekuńczych państwo wydaje duże kwoty, które przekazane bezpośrednio rodzinie pozwoliłyby jej wyjść z biedy.

Według Patryka Jakiego, odebranie dziecka powinno być ostatecznym rozwiązaniem, stosowanym jedynie wobec rodzin patologicznych. Tymczasem, według statystyk, tylko w 2013 roku co piąte dziecko zostało oderwane od rodziców z "przesłanek socjalnych".

"Nasz Dziennik" podkreśla, że nad zmianami ustawodawczymi pracował już poprzedni Sejm, ale nie zakończyło się to nowelizacją.

>>> Polecamy: Rodzina nie dla biednych: dzieci są odbierane rodzicom z powodu ubóstwa