O innych pomysłach na zabezpieczenie krajów Sojuszu, leżących w sąsiedztwie Rosji, przedstawiciele Paktu mają rozmawiać podczas przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie.

Do tej pory po aneksji Krymu i działaniach Rosji na Ukrainie Sojusz wzmocnił liczebność wojsk szybkiego reagowania, utworzył szpicę oraz nowe centra logistyczne. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej, w tym Polska, chcą jednak większych zabezpieczeń.

Premier David Cameron zapewniał po spotkaniu z premier Beatą Szydło w Warszawie, że będzie wspierał te wysiłki. „Tylko w ostatnich 15 miesiącach wysłaliśmy na ćwiczenia do Polski 3 tysiące żołnierzy. Chcemy zrobić więcej. Wielka Brytania jest jednym z pierwszych krajów, który przyłączył się do nowej inicjatywy szkoleniowej NATO, która będzie oznaczać ciągłą obecność wojsk NATO w Polsce i u jej sąsiadów. W 2017 roku będziemy też dowodzić szpicą a w latach kolejnych wyślemy do tego zadania około tysiąca żołnierzy”.

W październiku na spotkaniu ministrów obrony krajów NATO w Brukseli Wielka Brytania zadeklarowała, że wyśle około 100 żołnierzy do Polski i krajów bałtyckich. Była to reakcja na zagrożenie ze strony Rosji.

Premier David Cameron zapowiedział z kolei w Warszawie, że w przyszłym roku ministrowie obrony i spraw zagranicznych obu krajów będą rozmawiać w Londynie. Wielka Brytania chciałaby też poszerzyć współpracę z polskim przemysłem obronnym, głównie w dziedzinie transferu nowych technologii.

>>> Czytaj też: Sojusz Warszawy i Londynu? "Duet francusko-niemiecki nie może dominować nad UE"