Czy Rosja straci pozycję gazowego monopolisty w Europie?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2015, 06:30
Zatrzymanie budowy gazociągu South Stream jest dobrym potwierdzeniem na to, że UE nie chce zwiększać własnego uzależnienia od rosyjskiego gazu. Surowcowa pozycja Moskwy w Europie słabnie.

Jednym z podstawowych elementów rosyjskiej surowcowej strategii miała być budowa . Napotkała jednak na kilka przeszkód. Z jednej strony naciski ze strony UE. Eksperci w przeważającej liczbie sądzą, że Bułgaria ugnie się pod presją Wspólnoty i nie zezwoli na przeprowadzenie nitki przez swoje terytorium. Z drugiej strony wzrost napięcia pomiędzy Rosją a Turcją, które może uniemożliwić realizację budowy gazociągu wytyczonego przez drugi z tych krajów i Grecję.

Sytuacja Rosji staje się coraz trudniejsza. W 2013 roku 98 proc. eksportowanego rosyjskiego surowca trafiało do Europy i Azji. Geopolityczna strategia Putina negatywnie wpływa na zdolności eksportowe Moskwy. UE dąży wieloma sposobami do uniezależnienia się od surowca ze Wschodu. Z kolei na azjatyckich rynkach dużą konkurencję dla Rosji stanowi Iran. Po zniesieniu zachodnich sankcji na ten kraj, stanie się on zagrożeniem dla interesów Moskwy na Starym Kontynencie - pisze portal finance.yahoo.com.

Do tego wszystkiego należy dodać jeszcze ogromny spadek cen ropy, który jest skutkiem bardzo dużej podaży surowca, przede wszystkim z Arabii Saudyjskiej. Chociaż rosyjskie firmy naftowe nie są bezpośrednio powiązane z amerykańskimi firmami łupkowymi oraz surowcem z Bliskiego Wschodu, to jednak niskie ceny ropy stawiają je w nieciekawym położeniu. Według danych Ystad Energy . Porównanie to pokazuje, że arabski kraj może obniżyć ceny surowca nawet do 60 proc. ceny, stanowiącej granicę opłacalnej produkcji ropy w Rosji.

Współzależność UE i Gazpromu jest ciągle bardzo wysoka. Około 40 proc. importowanego przez UE gazu pochodzi z Rosji. Z kolei ponad połowa rosyjskiego eksportu jest kierowana do państw Wspólnoty. Za około 65 proc. zdolności przesyłowych tego surowca pomiędzy oboma podmiotami odpowiadają gazociągi biegnące przez terytorium Ukrainy. W porównaniu do 2013 roku ilość surowca ze Wschodu przesyłanego przez Ukrainę wyraźnie spadła. Powstała w ten sposób różnica jest transportowana przez gazociąg Nord Stream.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj