Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki podkreślił na konferencji prasowej, że takie rozwiązanie sprawdza się w wielu innych krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii.

Jak dodał, również konstrukcja planowanego w Polsce podatku jest bardzo podobna do brytyjskiej.

Wicepremier jest przekonany, że banki nie zdecydują się przerzucić kosztów podatku na klientów. A nawet jeśli to zrobią,odgórnych kar nie będzie, bo "rząd nie jest od tego, by wyznaczać kary". Morawiecki zaznaczył, że jest na przykład Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który będzie się temu przyglądał. Minister wskazywał, że przerzucaniu kosztów na klientów może zapobiec również wysoka konkurencyjność, która jest w polskim sektorze bankowym.

Pierwotnie stawka podatku miała wynosić 0,0325 procent od aktywów miesięcznie, ale posłowie PiS zapowiedzieli dziś złożenie poprawki, podwyższającej ją do 0,0366 procent.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Chcemy uratować 9 mld euro ze środków unijnych