Jak wyjaśnia IAR ekspert prawa pracy adwokat Piotr Wojciechowski wzrost płacy minimalnej oznacza też podwyżkę innych świadczeń, takich jak dodatek za pracę w porze nocnej czy odszkodowanie dla ofiar mobbingu lub dyskryminacji w pracy.

Adwokat przypomina, iż płaca minimalna jest kwotą, poniżej której nie można opłacać pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu. Wyjątkiem są osoby rozpoczynające pracę. W pierwszym roku ich wynagrodzenie nie może być jednak niższe niż 80 procent płacy minimalnej. Nie będą więc mogły zarabiać mniej niż 1480 złotych brutto.

Związki zawodowe nie są zachwycone 100 złotową podwyżką. Jak zaznaczyła w rozmowie z IAR Anna Grabowska, doradca do spraw społeczno-prawnych w Forum Związków Zawodowych, związkowcy będą usatysfakcjonowani dopiero wówczas, gdy najniższe wynagrodzenie osiągnie 50 procent przeciętnego wynagrodzenia. Dodaje, że im większa zdolność nabywcza społeczeństwa, tym większa konsumpcja, silniejszy rynek wewnętrzny i więcej wpływów do budżetu.

Podwyżką najniższego wynagrodzenia zachwyceni nie są także pracodawcy. Jak podkreślają w wielkich miastach płaca minimalna nie jest często stosowana. W wielu regionach jednak jej podwyżka może ograniczyć możliwości zatrudniania przez lokalne firmy. Chociaż, jak zaznaczył w rozmowie z IAR Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan, sam wzrost płacy minimalnej nie spowoduje drastycznych zmian w tendencji do zatrudniania. Jednak w tym roku wchodzi w życie kilka zmian w prawie pracy, które mogą mieć istotniejsze konsekwencje. Chodzi przede wszystkim o mniej korzystne dla pracodawców zmiany w umowach na czas określony, które mają obowiązywać od 22 lutego tego roku.

W tym roku zmian w wynagrodzeniach mogą spodziewać się także zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych, nazywanych śmieciowymi. Zgodnie z propozycją rządu ma zostać wprowadzona minimalna stawka za godzinę pracy wynosząca 12 złotych. Związki zawodowe chcą, by było to 15 złotych za godzinę.

Wypełnij PIT "Dziennikiem Gazetą Prawną" - program do rozliczeń i poradnik dla podatnika 4 i 5 stycznia w kioskach