W tym roku bank spodziewa się zwiększenia portfela kredytów klientów sektora rolno-spożywczego o 0,7-1 mld zł netto.

"Generalnie IV kwartał mamy najlepszy, więc jeśli porównujemy dane III do IV kwartału, to już mogę powiedzieć, że za IV kwartał te cyfry będą bardzo pozytywne dla banku, zwłaszcza w segmencie agro. To był najlepszy rok dla banku, jeśli chodzi o agro, co nas trochę zdumiewa, bo to rok fuzji i bank był bardzo zorientowany 'do środka', na procesy wiążące się z połączeniem" - powiedział Urbaniak w rozmowie z ISBnews.

Dodał, że w segmencie agro bank osiągnął historycznie najlepsze wyniki w ujęciu wolumenu, przychodu oraz ryzyka, mając na myśli najniższe odpisy z jego tytułu.

"Udział w rynku powinien nam [nadal] rosnąć i to dość spokojnym tempem. Nie bardzo jest potrzeba bycia agresywnym, zresztą, agresywna ekspansja to nie jest najlepszy wybór w segmencie rolniczym. Udział będzie rósł, bo jesteśmy bankiem najlepszych rolników - bardzo dużych, dużych i średnich, którzy zbierają teraz benefity inwestycji z lat poprzednich" - powiedział także.

>>> Czytaj też: BGŻ BNP: Podatek od instytucji finans. zmniejszy zysk za 2016 r. o ok. 200 mln zł

Przypomniał, że bank od 2004 r. systematycznie zwiększa udział w rynku kredytów agro, od ok. 13% do prawie 32% obecnie. Podkreślił, że nigdy nie był to wzrost skokowy.

 "Myślę, że wolumen kredytowy również wzrośnie. Przy czym, o ile wzrost w udziale rynku przyjmiemy z satysfakcją, to w wolumenie kredytowym mam pewne wątpliwości. Sytuacja w rolnictwie robi się coraz trudniejsza. Może się okazać, że będziemy mieli nawet nadproporcjonalnie wysoki wzrost wolumenu kredytowego. Tu trzeba uważać, bo może się okazać, że rolnikom zaczyna po prostu dramatycznie brakować pieniędzy. Jeśli ich nie będą mieli, to przyjdą do banku i my im udzielimy kredytów. Stąd te przyrosty skoczą bardziej, niż by to wynikało z modelu organicznego rozwoju" - wyjaśnił.

"Generalnie jako bank corocznie dokładamy do portfela kredytów od 750 mln zł do 2,5 mld zł nowej ekspozycji. Teraz ceny są niskie, w związku z tym nakłady rolnicze są mniejsze. Jeżeli by ceny nawozów były takie, jak 3-4 lata temu, gdy cena ropy była wyższa, to pewnie byśmy mieli tej nowej produkcji ok. 1,5 mld zł. Ale teraz nawozy i środki ochrony roślin tyle nie kosztują, więc produkcja jest mniejsza. Ale z kolei samo zapotrzebowanie na kredyt vs. gotówka jest większe, więc można mówić o zakresie między 0,7-2,1 mld zł. Raczej bym się spodziewał przyrostów między 700 mln zł do 1 mld zł netto w 2016 r." - kontynuował.

>>> Czytaj też: BGŻ BNP Paribas ma już docelową liczbę placówek. W br. zakończy zwolnienia

Portfel kredytów klientów sektora rolno-spożywczego banku był warty 14,9 mld zł na koniec III kw. 2015 r. wobec 14 mld zł rok wcześniej i 12 mld zł po III kw. 2013 r. Udział banku w rynku kredytów agro sięgnął po 9 miesiącach ub.r. 31,46%, wobec 29,05% rok wcześniej i 26,88% po trzech kwartałach 2013 r.

Według Urbaniaka, na rozwój oferty w segmencie agro w 2016 r. wpływ będzie miała zmiana legislacji.

"Na pewno będziemy się musieli dostosować do ustawy o ustroju rolnym. Przewidujemy produkty, pakiety dla przede wszystkim dzierżawców. Naszym zdaniem, wykształci się cała infrastruktura, tkanka na rynku, która będzie oferowała usługi dla dzierżawców. Z punktu widzenia instytucji finansowych zmiana jest fundamentalna, bo trzeba będzie powrócić - w naszym przypadku powrócić, a dla konkurencji będzie to nowość - do czasów, gdy klient nie był właścicielem ziemi, czyli nie będzie zabezpieczenia hipotecznego" - podsumował Urbaniak.

Bank BGŻ BNP Paribas jest członkiem wiodącej międzynarodowej grupy bankowej BNP Paribas. Bank jest bankiem uniwersalnym, notowanym na GPW