Dodał, że "kwestią dni" jest to, żeby projekt wyszedł z Ministerstwa Środowiska. "Zdecydowaliśmy się połączyć projekt naszej zmiany Pgg z projektem zmiany Pgg implementującym dyrektywę off-shore dotyczącą węglowodorów, tak aby nie mnożyć ustawowych bytów" - powiedział.

Główny Geolog Kraju, wiceminister środowiska wyjaśnił, że zmiany, jakie zaproponuje resort, mają służyć m.in. ułatwieniom dla przedsiębiorców poszukujących węglowodorów oraz zabezpieczeniu interesów Skarbu Państwa przy udzielaniu koncesji łącznych na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie ropy i gazu. "Jedno i drugie osiągniemy m.in. dzięki tzw. systemowi open door, w którym koncesje nie będą udzielane automatyczne, lecz w przetargu - ale na wniosek inwestora. Ministerstwo ogłosi przetarg, do którego będę mogli przystąpić inni przedsiębiorcy. Takie rozwiązanie nie oznacza automatycznego przyznania koncesji poszukiwawczej firmie, która jako pierwsza zgłosiła chęć poszukiwań" - dodał.

Wiceminister podkreślił, że przedsiębiorcy ubiegający się o koncesje węglowodorowe będą przechodzić jak dotychczas prekwalifkację. Ma to na celu zabezpieczenie interesu Skarbu Państwa. "Do przetargu dopuszczane są firmy wiarygodne finansowo, gwarantujące realizację warunków ewentualnie udzielonej koncesji geologicznej w tym pełne raportowanie z postępu prac tak, aby faktycznie wzbogacić informację geologiczną" - wyjaśnił.

Zaznaczył, że państwo musi poważnie traktować inwestorów, bo to oni ponoszą ryzyko. "W obecnych przepisach są luki. Chcemy zaproponować stabilne i uproszczone przepisy. Ministerstwo ogranicza zatem swoje żądania wobec inwestorów przy udzielaniu koncesji do minimum. Chodzić nam będzie wyłącznie o to, żeby interes Skarbu Państwa i społeczności lokalnej był zachowany, a ryzyko inwestycyjne obniżone. Obniżenie ryzyka to spadek kosztów, którego zysk może mieć SP" - dodał.

Główny Geolog Kraju zwrócił uwagę, że prawo będzie dopuszczało przetargi inicjowane przez MŚ, gdzie resort przygotowuje pakiet koncesyjny z pełną informacją geologiczną, środowiskową itd. niezbędną inwestorowi.

"Dotychczas takiego przetargu nigdy nie przeprowadzono i za kilka dni ogłosimy właśnie taki przetarg, oferując gotowy pakiet na jedną koncesję. W takim postępowaniu inicjowanym przez GGK (Głównego Geologa Kraju) przedsiębiorcy są zwalniani z części biurokratycznych obowiązków, w tym oceny oddziaływania na środowisko, bo to wszystko wykonuje już minister. W tym wypadku jednak przedsiębiorcy nie mają swobody proponowania obszaru koncesyjnego, bo ten wyznacza minister w pakiecie koncesyjnym" - wyjaśnił. (PAP)

>>> Czytaj też: Papierowe porozumienie. Rynek ropy nie ma szans na trwałe odbicie