Według rosyjskiego resortu spraw zagranicznych decyzja o zainstalowaniu tarczy antyrakietowej w Rumunii była błędem i ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo narodowe Rosji.

Moskwa utrzymuje, że rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie niesie za sobą realne ryzyko dla rosyjskich sił odstraszania nuklearnego. Ocenia, że wyrzutnie w Rumunii i w Polsce to naruszenie układu INF, ponieważ mogą one służyć również do wystrzeliwania pocisków manewrujących średniego zasięgu.

Prace nad budową tarczy antyrakietowej w Polsce mają się rozpocząć w najbliższy piątek; baza w Redzikowie ma być gotowa do działania w 2018 roku.

Kreml niejednokrotnie groził, że w wypadku niekorzystnego dla Rosji rozwoju sytuacji, jeśli chodzi o budowę tarczy antyrakietowej w Europie, Moskwa odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń, a także zastosuje kontrposunięcia.

>>> Czytaj też: "Dziesiątki wozów i transporterów". CNN: Rosyjska obecność wojskowa w Syrii znacznie większa niż się sądzi

Układ INF (Treaty on Intermediate-range Nuclear Forces) USA i ówczesny ZSRR zawarły w 1987 roku. Traktat zakazuje obu stronom posiadania, produkcji i testowania bazujących na lądzie pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5 500 km.

Przedstawiciele USA, NATO, Polski i Rumunii wielokrotnie deklarowali, że europejska część amerykańskiej tarczy antyrakietowej nie jest wymierzona w Rosję. Jej celem jest ochrona przed potencjalnym zagrożeniem pociskami rakietowymi dalekiego zasięgu z Bliskiego Wschodu.

USA i NATO wskazują - odnotowuje agencja Associated Press - że tarcza ma charakter czysto obronny oraz że w każdym razie byłaby bezsilna wobec wielkiego rosyjskiego arsenału międzykontynentalnych rakiet balistycznych.

Jednak Moskwa ostrzegała, że Polska i Rumunia umieszczając u siebie elementy amerykańskiej tarczy "automatycznie stają się celami" Rosji.

Uaktywnienie tarczy w Rumunii to kolejny etap zainicjowanego w 2009 r. programu europejskiej części tarczy antyrakietowej (European Phased Adaptive Approach). W Rumunii zainstalowano baterię pocisków SM-3 w wersji lądowej (Aegis Ashore). W skład systemu wchodzi także radar wykrywania i śledzenia pocisków balistycznych w Turcji. Elementy są włączone w system dowodzenia i kontroli w amerykańskiej bazie w niemieckim Ramstein; w skład systemu wchodzą też okręty systemu Aegis bazujące w Hiszpanii i uzbrojone w pociski SM-3 w wersji morskiej.

Pociski SM-3 służą do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w środkowej fazie lotu.

>>> Czytaj też: Rosja stąpa po cienkiej budżetowej linie. Kraj nie wyjdzie z problemów co najmniej do 2020 roku