Dziennik "Folha de Sao Paulo" rozpętał w poniedziałek burzę w Brazylii publikując taśmy z nagraniami marcowej rozmowy, podczas której minister planowania i rozwoju Romero Juca wydaje się opowiadać za "paktem politycznym", by powtrzymać śledztwo w sprawie gigantycznej afery korupcyjnej wokół brazylijskiego giganta naftowego Petrobras poprzez definitywne usunięcie z urzędu tymczasowo zawieszonej w obowiązkach prezydenta Dilmy Rousseff.

Juca utrzymuje, że jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu, ale zapowiedział, że na pewien czas "usunie się na bok".

Według Rousseff taśmy są dowodem na to, że proces o impeachment jest "politycznym zamachem stanu", który ma chronić różne osobistości zamieszane w skandal wokół Petrobrasu.

W połowie maja Rousseff, która jest oskarżona o ukrywanie złego stanu gospodarki przed wyborami prezydenckimi w 2014 roku, została zawieszona w obowiązkach na 180 dni, na czas trwania w Senacie procesu o impeachment. Obowiązki Rousseff przejął niezwłocznie wiceprezydent Michel Temer.

Nagrana rozmowa odbyła się jeszcze przed wszczęciem procedury impeachementu. "Impeachment jest niezbędny. (...) Rząd musi zostać zmieniony, by zatamować krwawienie" - mówił Juca według zapisu nagrania.

"Rozmawiałem z generałami, z dowódcami wojskowymi. Im to odpowiada, mówią, że to zagwarantują" - dodał Juca w rozmowie z szefem państwowej firmy transportowej Transpetro i byłym senatorem Sergio Machado. Obaj są objęci dochodzeniem w sprawie Petrobrasu.

Na konferencji prasowej Juca nie zaprzeczył autentyczności nagrania, ale stwierdził, że cytaty zostały błędnie zinterpretowane i wyjęte z kontekstu.

Bronił się, podkreślając, że mówił o brazylijskiej gospodarce, która jest w słabym stanie oraz o niedawnym paraliżu rządu Rousseff, a nie o śledztwu w sprawie Petrobrasu, które popiera. Jak dodał, to, że jest zwolennikiem impeachmentu, nie jest żadną nowością.

Dziesiątki wysokich rangą polityków i biznesmenów zostało oskarżonych lub już skazanych za udział w aferze łapówkarskiej w Petrobrasie.

Juca jest jednym z głównych architektów wszczęcia procedury impeachmentu wobec Rousseff. Jest też wiceszefem Partii Demokratycznego Ruchu Brazylijskiego (PMDB), ugrupowania na którego czele stoi p.o. prezydenta Temer. Trzej inni ministrowie z tej partii, którzy weszli w skład nowego rządu powstałego po zawieszeniu Rousseff w obowiązkach, także są objęci śledztwem w sprawie Petrobrasu.(PAP)