W obawach tych wtóruje jej George Soros. – Naszą największą obawę budzi szczególnie jeden bank. Ma on udział w ponad połowie całego ukraińskiego sektora bankowego i znajduje się w rękach bardzo potężnego oligarchy – mówi znany inwestor.

Chodzi o Privatbank, który jest kontrolowany przez jednego z najbogatszych biznesmenów na Ukrainie Igora Kołomojskiego. Sukces Gontarewej w zreformowaniu ukraińskiego sektora finansowego zależy od rezygnacji oligarchy z bankowego „odnóża” swojego finansowego imperium.

Likwidacja banków z niewystarczającą ilością kapitału lub podejrzeniami o działalność przestępczą to przykład nielicznych sukcesów w walce z oligarchią, która zdominowała biznes i politykę na Ukrainie po upadku Związku Radzieckiego.

Schemat tworzenia oligarchicznych fortun był dosyć powszechny. – Konstrukcja była prosta. Próba pożyczki dowolnej ilości pieniędzy z jakiegokolwiek źródła, a następnie budowa za ich pomocą biznesowego imperium– mówi Gontarewa.

Szefowa banku centralnego chce położyć kres tego typu działalności. Zamiast wprowadzania planów ratunkowych dla dotkniętych kryzysem gospodarczym wywołanym przez konflikt z Rosją banków wyznacza im deadline na poprawę własnych bilansów. Miałoby to się odbyć poprzez wyegzekwowanie przez te banki spłaty kredytów zaciągniętych przez firmy należące do tych samych osób, które kontrolują pożyczające im pieniądze banków. Aby upewnić się, że dojdzie do spłaty zadłużenia, bank centralny wymaga od pożyczkobiorców przeznaczenia pod zastaw własnych aktywów takich jak jachty i rezydencje. Największą częścią programu ma być Privatbank.

Naprawa ukraińskiego sektora bankowego jest kluczem do odnowy tamtejszej gospodarki. „Sprzątanie” niewydolnych banków jest również warunkiem postawionych rządowi przez MFW. Od jego spełnienia zależy wypłata międzynarodowej pożyczki dla Kijowa w wysokości 17,5 mld dol.

Ukraińska gospodarka dopiero zaczęła się podnosić po długotrwałym kryzysie zapoczątkowanym aneksją Krymu przez Rosję. Kosztował on kraj około 20 proc. PKB. Polityczny pat panujący w kraju zatrzymał proces wprowadzania reform, które miały koncentrować się na zmniejszeniu biurokracji i korupcji.

Główne pytanie nasuwające się w kontekście działania banku centralnego brzmi: czy ogromne banki typu Privatebanku nie są zbyt duże, by upaść?

>>> Czytaj też: Globalizacja i słoń. Oto najpotężniejszy wykres dekady