Laptopy na korbkę w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2008, 22:07
W Europie rozpoczęła się akcja charytatywna, polegająca na możliwości zakupu dwóch tanich komputerów XO. Jeden z kupowanych laptopów trafi do dziecka z Afryki lub Azji. Polscy eksperci oceniają, że może pojawić się całkiem nowy rynek komputerów.

Akcję prowadzi fundacja "One Laptop per Child". W roku ubiegłym w listopadzie i grudniu w podobnej akcji mogli wziąć udział mieszkańcy USA i Kanady. Udało się wówczas sprzedać ok. 188 tys. notebooków. Teraz po raz pierwszy akcja będzie prowadzona we wszystkich krajach członkowskich UE, a także w Rosji, Turcji i Szwajcarii. Zakup dwóch komputerów to wydatek 399 dolarów (około 313 euro).

Laptopy te można doładować za pomocą korbki, mogą się łączyć z internetem, mają edytor tekstowy i oprogramowanie do multimediów oraz wzmocnioną konstrukcję. Rozprowadzane są w ramach akcji "Give one, get one" (Daj jednego, weź jednego), prowadzonej przez fundację "One Laptop per Child" (OLPC). Można je nabyć także w Polsce, za pośrednictwem sklepu internetowego amazon.com.

Fundacja "One Laptop per Child" powstała kilka lat temu, kiedy Nicholas Negroponte, profesor Massachusetts Institute of Technology, podczas pobytu w Kambodży zauważył, że dzieci łatwiej się uczą, gdy mają dostęp do komputera. Obecnie do krajów uczestniczących w projekcie OLPC należą m.in.: Urugwaj, Peru, Kolumbia i Ghana. OLPC rozprowadziła dotychczas ponad 500 tys. laptopów XO w 31 krajach.

Dyrektor generalny Lenovo Technology w Polsce Sylwester Zdziobłowski powiedział PAP, że do końca nie wiadomo, jak pojawienie się tanich laptopów wpłynie na rynek komputerów.

Wyjaśnił, że część producentów uważa, że tanie laptopy mogą częściowo "skonsumować", ale w niewielkim stopniu, rynek notebooków. "Z drugiej strony są to urządzenia (tanie laptopy - PAP), które mają inne zastosowanie, głównie takie komunikacyjno- multimedialne". Wyjaśnił, że służą do odczytywania poczty oraz przeglądania stron internetowych i skierowane są do osób, które nie potrzebują pełnej funkcjonalności laptopa.

Zdziobłowski dodał, że część producentów uważa też, że pojawienie się tanich laptopów może spowodować powstanie nowego rynku komputerów (dla producentów i konsumentów), skierowanego do ludzi, którzy potrzebują takich urządzeń.

Ekspert IT BCC Krzysztof Szubert również przyznał, że obecnie trudno ocenić, jak wpływ tanie laptopy będą miały na rynek komputerów. Powiedział, że rynek urządzeń mobilnych rośnie cały czas, ale nie sądzi, aby tanie laptopy, jak XO, zastąpiły tradycyjne notebooki. Podkreślił, że obecnie za niewielkie pieniądze można kupić tradycyjnego laptopa. Dodał, że na wysoką sprzedaż tanich laptopów wpływ mogłaby mieć promocja tego typu urządzeń, np. przez ministerstwo edukacji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj