statystyki

Oto inwestycja, która gwarantuje 10-proc. stopę zwrotu

6 sierpnia 2016, 06:30
Źródło:Media
biznes, rozwój, wykres

biznes, rozwój, wykresźródło: ShutterStock

Czy inwestycja we własną edukację jest zyskowna? Wydaje się, że tak. Najnowsze badania dostarczają przekonującej odpowiedzi.

Reklama

Reklama

Stopa zwrotu z inwestycji w naukę jest pochodną relacji wartości wynagrodzeń pobieranych w ciągu życia danej osoby do aktualnej „wartości netto” kosztów edukacji – pisze portal weforum.org. Aby inwestycja w edukację była uzasadniona, „stopa zwrotu” powinna być dodatnia i wyższa od alternatywnych rozwiązań.

Z badań przeprowadzonych przez Bank Światowy wynika, że globalna prywatna stopa zwrotu z edukacji wynosi 10 proc. dla każdego roku pobierania nauki (więcej na temat samego badania oraz przyjętej na jego potrzeby metodologi znajdziesz pod tym linkiem).

Dane te dotyczą 139 krajów na całym świecie. Najwyższe profity z pogłębiania wiedzy występują w subsaharyjskiej Afryce, gównie w Etiopii, RPA oraz Tanzanii.

Najmniejsze korzyści z nauki czerpią natomiast osoby z Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej.

Finansowe profity ze zdobywania wiedzy stopniowo maleją z biegiem czasu wraz ze zwiększeniem podaży na rynek pracy wykształconych osób. W ciągu ostatniej dekady zmniejszyły się o ok. 2 pkt. proc., chociaż ten trend w ostatnich latach uległ osłabieniu.

Chociaż od 1980 roku podaż edukacji wzrosła prawie o 50 proc., stopa zwrotu z niej spadła zaledwie o 3,5 pkt. proc., czyli 0,1 pkt. proc. rocznie. W tym samym czasie średnia długość pobierania nauki wzrosła na świecie o ponad 3 lata (2-proc. wzrost rocznie).

Co ciekawe, większe korzyści finansowe z nauki czerpią kobiety. Ogólna stopa zwrotu z każdego roku edukacji dla przedstawicielek tej płci wyniosła 12 proc. (dla mężczyzn zaledwie 10 proc.). O ile na poziomie szkoły podstawowej różnice pomiędzy płciami właściwie nie występują, o tyle w przypadku szkół średnich i wyższych są już znaczne.

Okazuje się także, że największy finansowy zwrot gwarantuje dyplom wyższej uczelni. Spore korzyści przynosi także ukończenie szkoły podstawowej, natomiast relatywnie najmniej zyskuje się na dyplomie za ukończenie średnich edukacyjnych szczebli. Więcej na weforum.org.

>>> Polecamy: Czy osiągniesz życiowy sukces? Do odpowiedzi wystarczy twoje DNA

Reklama

Reklama

  • lech2011(2016-08-06 09:44) Odpowiedz 42

    Najwięcej korzyści daje dyplom prywatnej wyższej szkoły w Polsce. Abiturienci już nawet nie pokazują go...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • XYZ(2016-08-07 14:48) Odpowiedz 10

    pierdo....nie ja skonczyłem Wydział Prawa i Administracji, kierunek Prawo na jednym z lepszych uniwersytetów w Polsce i ....pracuje w parabanku za nedzne pieniądze bo ok 2500 zl netto i mam wielki ból każdego miesiąca czy uda mi sie wyrobic plan, bo jeśli nie to dostane 1500 zł. Inwestowałem w swoją edukacje a w zasadzie moi rodzice, pracowałem w kancelarii radcowskiej licząc na "karierę" ale, żerodzice są zwyczajnymi "kowalskimi" musiałem podjąć pracetam gdzie mozna cokolwiek zarobić zamiast pracy na zlecenie u radcy prawnego za 800 zł (z tego musialem placic za dojazdy 350 zł). Wiec jak ta inwestycja sie ma do rzeczywistości? Żeby uprzedzić kretyńskie komentarze, że jestem nieudacznikiem itd - znam co najmniej 3 moze 4 osoby też po prawie na państwowej dobrej uczelni, które nie pracuja w zawodzie i wykonują jakies gó..niane prace, żeby w ogóle miec pracę.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • norka(2016-08-06 23:05) Odpowiedz 01

    ************ w Etiopii" rozesmialem sie jak norka

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze