Oettinger, unijny komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa, powiedział w wywiadzie dla dziennika "Bild", że "nie stawiałby zbyt wiele na to, że dojdzie do Brexitu".

"Może być tak, że nastawienie opinii publicznej zmieni się, jeśli sytuacja gospodarcza po głosowaniu za Brexitem się pogorszy" - dodał Oettinger, przyznając jednocześnie, że rezultat brytyjskiego referendum jest wiążący dla rządu w Londynie.

Zdaniem komisarza im dłużej Londyn będzie zwlekać z wyjściem z Unii Europejskiej, tym bardziej niepewna będzie się stawać sytuacja polityczna i gospodarcza. Oettinger zwrócił uwagę, że mogłoby dojść do kuriozalnej sytuacji, w której w 2019 r. w Wielkiej Brytanii, będącej jeszcze częścią Unii Europejskiej, odbyłyby się eurowybory i nowo wybrani brytyjscy posłowie zasiedliby w Parlamencie Europejskim.

Z kolei szef MSZ Niemiec Steinmeier oznajmił na spotkaniu z niemieckimi dyplomatami w Berlinie, że decyzja Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE będzie miała "dalekosiężne konsekwencje, które na razie trudno przewidzieć".

"Obie strony potrzebują nowych, sprawiedliwych i wiążących reguł przyszłych stosunków" - powiedział minister. Dodał, że w świetle już zauważalnych gospodarczych skutków decyzji o wyjściu z UE w interesie Wielkiej Brytanii jest szybkie rozpoczęcie negocjacji w tej sprawie.(PAP)

>>> Polecamy: Komisarz UE: Brexit nie jest jeszcze przesądzony