statystyki

Spór o kopalnię w Turowie. Mocne oskarżenia Czech pod adresem Polski

19 września 2016, 19:06
Źródło:PAP
Kopalnia węgla brunatnego w Bełchatowie

Kopalnia węgla brunatnego w Bełchatowieźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: John Guillemin

Czeski premier Bohuslav Sobotka oświadczył w poniedziałek, że jego kraj nie otrzymał z Polski wszystkich żądanych dokumentów w sprawie rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów, która miałaby jakoby zagrażać zaopatrzeniu w wodę przygranicznych czeskich miejscowości.

Reklama

Reklama

Właściciel kopalni w Turowie PGE GiEK zapewnia, że nie ma mowy o rozbudowie kopalni, chodzi jedynie o uzyskanie decyzji, która pozwoli na wydobycie po 2020 r.

"Potrzebujemy ich (dokumentów - PAP), by mieć jasny obraz skutków dla poziomu wód gruntowych w tym regionie" - powiedział Sobotka dziennikarzom w Libercu w północnych Czechach.

Jak twierdzi strona czeska, odkrywkowa kopalnia zostanie rozszerzona wzdłuż drogi z niemieckiej Żytawy do Bogatyni, czyli na odległość tylko 300 metrów od najbliższych zamieszkanych terenów czeskich. Według Sobotki grozi tam spadek poziomu wód gruntowych o 30 do 50 metrów.

Sobotka dodał, że uzupełnienie dokumentów będzie jednym z żądań strony czeskiej w trakcie posiedzenia polsko-czeskiej grupy eksperckiej w Bogatyni, które ma się odbyć pod koniec września. Na podstawie tych materiałów stronie polskiej przedstawi się postulaty zmian w jej planach, tak by zminimalizować ich wpływ na poziom wód gruntowych na terenach przygranicznych - zaznaczył czeski premier.

"Z informacji uzyskanych w spółce PGE GiEK wynika, że nie ma zagrożenia zwiększeniem oddziaływania Kopalni Węgla Brunatnego Turów na tereny przygraniczne. Spółka nie planuje rozbudowy kopalni, a jedynie pracuje nad uzyskaniem decyzji pozwalającej na kontynuowanie wydobycia węgla po roku 2020, kiedy to kończy się okres ważności aktualnej decyzji koncesyjnej. Nie rozszerza zakresu eksploatacji oraz nie zmienia warunków jej prowadzenia w stosunku do obecnie obowiązującej decyzji" - poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna Sandra Apanasionek.

Czeskie władze samorządowe już wcześniej deklarowały, że w razie pojawienia się problemów z zaopatrzeniem w wodę zażądają od strony polskiej współudziału w finansowaniu budowy nowych wodociągów.

Temat Turowa był poruszany podczas kwietniowych polsko - czeskich konsultacji międzyrządowych w Warszawie. Jak mówił wtedy Sobotka, rozmawiano m.in. o ochronie środowiska, w tym o uniknięciu zanieczyszczenia powietrza i wpływu na stan wód gruntowych po stronie czeskiej w wyniku ewentualnego poszerzenia wydobycia w kopalni Turów. (PAP)

>>> Polecamy: Jak ograniczyć wydatki państwa o 4 mld zł? W stosunkowo prosty sposób

Reklama

Reklama

  • aaa(2016-09-19 21:25) Odpowiedz 26

    Czesi to takie same fafloki jak Polacy:)

  • Terminator(2016-09-20 11:05) Odpowiedz 01

    Konkurencja lokalna!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze