statystyki

Niemcy: Rząd zaniepokojony ksenofobią na wschodzie kraju

21 września 2016, 18:08 | Aktualizacja: 21.09.2016, 18:19
Źródło:PAP

Rząd Niemiec obawia się, że narastające nastroje wrogości wobec obcych, prawicowy radykalizm i nietolerancja w Niemczech Wschodnich będą miały negatywny wpływ na rozwój ekonomiczny tej części kraju i mogą doprowadzić do niepokojów społecznych.

Reklama

Reklama

Z przyjętego w środę przez rząd raportu o stanie niemieckiej jedności wynika, że 26 lat po zjednoczeniu Niemiec prawicowy ekstremizm stanowi "poważne zagrożenie" dla społeczeństwa i gospodarki.

"Nie mam zbyt wielu dobrych wiadomości" - powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami Iris Gleicke, pełnomocniczka rządu do spraw Niemiec Wschodnich.

Ksenofobiczne nastroje odstraszają - jak zaznaczyła - zagranicznych inwestorów oraz turystów. W Saksonii, gdzie częściej niż w innych krajach związkowych dochodzi do incydentów na tle rasistowskim, widoczny jest spadek liczby zagranicznych gości - powiedziała Gleicke.

"Przeważająca większość Niemców ze wschodu nie jest nastawiona ksenofobicznie czy skrajnie prawicowo. Życzyłabym sobie jednak, aby ta większość głośniej i bardziej zdecydowanie wyrażała swoje zdanie" - oświadczyła pełnomocniczka.

Z raportu wynika, że proces wyrównywania różnic gospodarczych między "dawną RFN" a byłą NRD uległ zahamowaniu. Siła gospodarcza (PKB) na mieszkańca landów wschodnich była w 2015 roku o 27,5 proc. niższa niż na Zachodzie Niemiec. Nic nie wskazuje na to, iżby ta różnica miała nawet w dłuższym przedziale czasu zostać zniwelowana - uważa Gleicke.

W jej ocenie szansą dla Niemiec wschodnich na zapełnienie luki po mieszkańcach, który w poszukiwaniu lepszych warunków pracy wyemigrowali na Zachód, są imigranci, jednak ich integracja "wymaga czasu". "Niemcy Wschodnie muszą stać się dla uchodźców, którzy mają szansę tutaj pozostać, nową ojczyzną" - powiedziała.

W zeszłym roku w Niemczech doszło do 1408 aktów przemocy z pobudek skrajnie prawicowych - o 42 proc. więcej niż w 2014 roku. Policja odnotowała 92 podpalenia ośrodków dla uchodźców wobec sześciu takich przypadków rok wcześniej. W byłej NRD dochodzi znacznie częściej do ksenofobicznych wybryków niż na zachodzie kraju.

Reklama

Reklama

  • asdf(2016-09-21 19:09) Odpowiedz 00

    Rząd jest oderwany od rzeczywistości bo siedzi w wieży z kości słoniowej i nie dostrzega problemów zwykłych ludzi. Podobnie zresztą jak w większości eurobałaganu. Tylko czekać jak do władzy dojdą ludzie co rozumieją

  • Eltor(2016-09-21 18:50) Odpowiedz 00

    Sprawa jest prosta. Wschodnie Niemcy są znacznie mniej wymieszane i w znacznie większym stopniu ich społeczeństwo to rdzenni Niemcy, więc nie mają problemów z otwartym wyrażaniem swojego niezadowolenia. Poza tym nie chcą tego syfu u siebie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze