W konwencji terminologicznej obowiązującej w rachunkach narodowych na popyt krajowy składa się spożycie i akumulacja brutto. Z kolei spożycie dzieli się na prywatne, którego większość to spożycie gospodarstw domowych i spożycie publiczne, zaś akumulacja dzieli się na nakłady brutto na środki trwałe, zwane popularnie inwestycjami, na zmianę stanu zapasów i mało istotne w skali makroekonomicznej saldo tzw. aktywów o wyjątkowej wartości (antyki, kamienie szlachetne, biżuteria itd.) nabywanych jako lokata kapitału.

Z popytem zagranicznym jest prościej: eksport netto, określane precyzyjniej jako saldo obrotów (towarowych i usługami) z zagranicą to nadwyżka eksportu nad importem lub nadwyżka importu nad eksportem opatrywana ujemnym znakiem. Zmiana stanu zapasów i eksport netto to istotne czynniki popytowe, które są saldami przyjmującymi wartości dodatnie lub ujemne i czasami są bliskie zeru, co stwarza trudności przy interpretacji tempa wzrostu tych czynników.

Skala wpływu czynników na tempo wzrostu PKB to inaczej nazwany rozkład przyrostu jego składowych. Przykładowo, w drugim kwartale 2016 roku tempo wzrostu polskiego PKB wyniosło 3,1 proc., z czego na przyrost popytu krajowego przypadło 2,3 pkt proc., zaś na przyrost eksportu netto 0,8 pkt proc.

Wpływ obu głównych zagregowanych czynników na PKB może być pozytywny lub negatywny, w zależności od tempa ich wzrostu. Bardziej korzystny dla gospodarki jest pozytywny wpływ obu czynników. Pojawia się wówczas sytuacja równoczesnego wkładu krajowego i zagranicznego popytu na wzrost gospodarczy. Jeżeli wpływ jednego z czynników jest w jakimś okresie pozytywny, a drugiego negatywny, to pierwszy z nich określany jest mianem czynnika napędzającego wzrost gospodarczy.

>>> Czytaj też: Globalne instytucje tną prognozy dla Polski. Bank Światowy: PKB będzie rósł wolniej

Analiza skali wpływu czynników popytowych na tempo wzrostu kwartalnego PKB z okresu od początku 2012 roku do pierwszego półrocza bieżącego roku (18 kwartałów), pozwala na dokonanie kilku interesujących spostrzeżeń, dla których ilustracją jest otwierający tekst wykres.

Po pierwsze, przez sześć kolejnych kwartałów w okresie od drugiego kwartału 2012 roku do trzeciego kwartału 2013 roku włącznie wpływ tempa wzrostu wolumenu popytu krajowego na PKB pozostawał ujemny z kwartału na kwartał (w skali roku). Dodatnie tempo wzrostu PKB zawdzięczmy w pierwszej kolejności popytowi zagranicznemu, a w drugiej kolejności niskiemu, ale jednak dodatniemu (poza dwoma wyjątkami – spadek o -0,1 proc.) wzrostowi spożycia ogółem. Zachowanie spożycia sugeruje uruchomienie się tzw. automatycznych stabilizatorów koniunktury. Z kolei główną przyczyną negatywnego wpływu na wzrost gospodarczy popytu krajowego był spadek wolumenu akumulacji trwający przez wspomniane wyżej półtora roku.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w związku ze współorganizacją przez Polskę piłkarskich mistrzostw Euro 2012 skumulowano w czasie inwestycje publiczne, szczególnie infrastrukturalne z dużym udziałem finansowania ze środków unijnych. Po ich zakończeniu nastąpił gwałtowny spadek wolumenu inwestycji (trwający od trzeciego kwartału 2012 roku do drugiego kwartału 2013 roku). Po mistrzostwach baza statystyczna do porównań była nienaturalnie wysoka przy znaczącym zmniejszeniu inwestycji publicznych.

Po drugie, poczynając od trzeciego kwartału 2013 roku, dało się zauważyć odradzanie się popytu krajowego zarówno w przypadku spożycia, jak i akumulacji. Sprzyjającą okolicznością dla zwiększania tempa wzrostu inwestycji i ich wpływu na PKB miała niska baza statystyczna. Na poprawę tempa wzrostu spożycia wpłynęły różne czynniki, wśród których ważną rolę odegrał wzrost dochodów realnych ludności. Inną okolicznością wpływającą na wzrost spożycia jest pojawianie się deflacji cen dóbr i usług konsumpcyjnych trwającej do dziś od lipca 2014 roku, co również skutkuje zwiększaniem siły nabywczej dochodów ludności.

>>> Czytaj też: Co łączy, a co dzieli kraje Grupy Wyszehradzkiej? Zobacz porównanie czterech gospodarek

Po trzecie, w ubiegłych osiemnastu kwartałach zachowanie się popytu krajowego i popytu zagranicznego na pierwszy rzut oka sugeruje, że w okresach słabnięcia dynamiki jednego z nich, drugie zajmowało jego miejsce jako czynnik napędzający wzrost PKB i przyczyniało się do utrzymania tempa wzrostu PKB na dość stabilnym poziomie.

Takiej tezy nie potwierdzają przedstawione w poniższej tablicy zależności pojawiające się przy analizie współczynników korelacji między czynnikami popytu krajowego i popytu zagranicznego. Okazało się mianowicie, że istnieje silna negatywna korelacja między znaczeniem we wzroście PKB popytu krajowego i jego elementów a znaczeniem popytu zagranicznego. W przypadku składowych popytu krajowego współczynniki korelacji były wyraźnie dodatnie.

W analizie porównawczej wpływu popytu krajowego i zagranicznego należy uwzględnić fakt, że wartość popytu krajowego znacząco góruje nad wartością eksportu netto, czego w sposób bezpośredni nie dostrzega się przy ocenie skali wpływu na tempo wzrostu PKB.

Przykładowo, w drugim kwartale 2016 roku popyt krajowy stanowił 95,5 proc. PKB, a nadwyżka eksportu nad importem zaledwie 4,5 proc.Źródło: obliczenia własne na podstawie Rachunki kwartalne produktu krajowego brutto w latach 2010-2015, GUS, Warszawa, czerwiec 2016 oraz Wstępny szacunek produktu krajowego brutto w drugim kwartale 2016 roku

Powyższe rozważania skłaniają do odrzucenia tezy o wzajemnym wypełnianiu luk we wzroście przez popyt krajowy i zagraniczny. W jej miejsce prawdziwa wydaje się inna teza, że głównym czynnikiem wpływającym na wzrost PKB pozostaje popyt krajowy, zaś zachowanie popytu zagranicznego zależy od tego, czy popyt krajowy wzrasta czy obniża się.

Można też powiedzieć, że popytowi krajowemu przypada wiodąca rola we wpływie na PKB, zaś eksport netto dostosowuje się do warunków rynkowych tworzonych przez popyt krajowy.

Jeżeli wpływ popytu krajowego na PKB utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie, to wpływ eksportu netto jest niewielki. Sytuacja taka miała miejsce od czwartego kwartału 2013 roku do drugiego kwartału 2016 roku.

Jeżeli znaczenie popytu krajowego jest znikome lub wpływa on negatywnie na wzrost PKB, to wtedy rośnie znaczenie popytu zagranicznego. Sytuacja taka miała miejsce między drugim kwartałem 2012 roku a trzecim kwartałem 2013 roku. W drugim kwartale 2012 roku, kiedy wkład eksportu netto we wzrost PKB wynosił 3,0 pkt. proc., a popyt krajowy miał negatywny wpływ na wzrost PKB o -0,7 pkt. proc., popyt krajowy stanowił 99,6 proc. PKB, a eksport netto zaledwie 0,4 pkt. proc. PKB.

Dane te są zaskakujące, bowiem przy zdumiewająco niskim udziale eksportu netto w wolumenie PKB, jego wkład we wzrost PKB jest trzy razy większy niż wkład popytu krajowego stanowiącego blisko 100 procent PKB. Wyjaśnienie tak paradoksalnej sytuacji można znaleźć obserwując logikę i metodę obliczania skali wpływu składowych na tempo wzrostu PKB.

Formuła obliczeń jest następująca:

Wkład czynnika A we wzrost PKB = (przyrost czynnika A w zł/przyrost PKB w zł)*tempo wzrostu PKB.

Przyrost eksportu netto w drugim kwartale 2012 roku był w skali roku większy (o 30 procent) niż przyrost PKB, podczas gdy wartość popytu krajowego zmniejszyła się. Był to efekt wysokiego tempa wzrostu eksportu przy ujemnym wzroście importu. Niska wartość eksportu netto w drugim kwartale 2012 roku nie odegrała roli w pomiarze wpływu tego czynnika na tempo wzrostu PKB.

Przykład ten dobrze ilustruje sformułowaną wcześniej tezę, że kurczenie się popytu krajowego powoduje poprawę nadwyżki w handlu zagranicznym. Inaczej mówiąc widzimy, że tempo wzrostu eksportu w dużym stopniu w rozpatrywanym okresie było pochodną tempa wzrostu popytu krajowego. Napotykając na słabszy popyt krajowy, polskie przedsiębiorstwa więcej eksportują, a przy bardziej chłonnym rynku krajowym mniej chętnie produkują na eksport.

Powiększanie nadwyżki w handlu zagranicznym nie zależy wyłącznie od zwiększania tempa wzrostu eksportu, bowiem ograniczeniem jest stosunkowo wysoka importochłonność eksportu. Niemniej jednak polskie przedsiębiorstwa po ponad 20 latach transformacji w coraz większym stopniu uniezależniają się od importu korzystając z zaopatrzenia krajowego o coraz lepszej jakości.

Takie zachowania przedsiębiorstw obserwowane z perspektywy makroekonomicznej wskazują na ich dojrzałość i na racjonalne reakcje na sygnały popytowe z krajowego rynku. Z drugiej strony widać, że potencjał eksportowy krajowego rynku jest znaczny i nie jest on w pełni wykorzystywany w okresach relatywnie wysokiego tempa wzrostu popytu krajowego. Jest to między innymi skutkiem stosunkowo dużych rozmiarów i chłonności polskiego rynku wewnętrznego. Opisane tu zjawisko dotyczy okresu ostatnich 18 kwartałów i o jego trwałości będzie można powiedzieć po przeprowadzeniu pogłębionych badań odnoszących się do dłuższego okresu.

Na zakończenie warto zwrócić uwagę, że podawane w kwartalnych komunikatach GUS informacje na temat skali wpływu czynników popytowych na tempo wzrostu agregatu PKB mają interpretację bardzo odległą od informacji odnoszących się do temp wzrostu. Dotyczy to w szczególności składowych PKB, które są saldami, czyli eksportu netto i zmiany stanu zapasów.

>>> Polecamy: Mniejszy wzrost PKB, praca (prawie) dla każdego. Tak będzie wyglądać gospodarka w 2017 roku

Autor: Bohdan Wyżnikiewicz