Szef MON dziękował premier Beacie Szydło, Jarosławowi Kaczyńskiemu, "którego program jako rząd realizujemy", i wyborcom PiS, którzy "mieli odwagę doprowadzić do dobrej zmiany".

Do najważniejszych dokonań resortu w pierwszym roku rządów zaliczył budowę Wojsk Obrony Terytorialnej kraju, które mają się stać odrębnym rodzajem sił zbrojnych. Przypomniał, że do końca roku mają powstać trzy brygady WOT w Podlaskiem, Lubelskiem i Podkarpackiem; w tym roku w WOT ma być ok. 3 tys. żołnierzy, w przyszłym - 18 tys., a w 2019 r. - 53 tys. Dodał, że ustawa wprowadzająca obronę terytorialną w takim kształcie jest już w Sejmie i w najbliższym czasie zostanie uchwalona.

"Priorytetem, który mi przyświecał, przyświeca nadal, była rozbudowa sił zbrojnych i ich unowocześnienie" - powiedział. "W tym roku polska armia - i to siły operacyjne - wzrosną o blisko 5 tys. żołnierzy, a jeżeli doliczyć do tego tworzone właśnie wojska obrony terytorialnej kraju, to będzie ponad 8 tys. żołnierzy" - zapowiedział Macierewicz.

"Jednym z najważniejszym zdań jest przywrócenie jednolitości i hierarchiczności dowodzenia w wojsku" – powiedział minister, dodając, że ma to uregulować ustawa, której projektem rząd zajmie się jeszcze w tym roku.

"Trzeba zdawać sobie sprawę, że ten rozwój polskiej armii, jej umocnienie nie byłoby możliwe, gdybyśmy nie uregulowali spraw także społecznych w armii" – powiedział szef MON, wymieniając m.in. podwyżki dla pracowników cywilnych wojska, którzy nie dostali jej od ośmiu lat.

Wskazał też na zniesienie limitu 12 lat służby dla zawodowych szeregowych, limitów liczbowych w awansach podoficerskich i oficerskich oraz kursach oficerskich. Przypomniał audyt, po którym MON skierowało do prokuratury ponad 350 zawiadomień o popełnieniu przestępstw na szkodę bezpieczeństwa państwa.

Jak powiedział, w sferze obronności zapewnienie bezpieczeństwa sprowadza się do czterech głównych zadań - "rozbudowy i modernizacji armii, zapewnienia skutecznych sojuszy, zbudowania silnego przemysłu obronnego, pogłębiania patriotyzmu, świadomości narodowej, gotowości walki o bezpieczeństwo ojczyzny".

Jako niesłychanie istotne zadanie określił modernizację techniczną. "W tym celu, w tym roku zostało podpisanych ponad 100 umów. Będzie to pierwszy rok od ośmiu lat, kiedy w pełni zostaną wykorzystane finanse, jakie społeczeństwo poprzez budżet przeznaczyło na wojsko" – oświadczył.

Szef MON dodał, że jeszcze w tym roku MON zamierza podpisać kontrakt związany z programem obrony powietrznej "Wisła". "Strona amerykańska zgodziła się (...) by ponad 50 proc. produkcji przy tym kontrakcie było realizowane w polskich zakładach pracy" – przypomniał.

Zwrócił uwagę na podpisany w poniedziałek kontrakt na małe odrzutowce do przewozu osób kierujących państwem. Przypomniał trwające programy zbrojeniowe - modułu Regina z samobieżną armatohaubicą Krab, uruchomienie programu samobieżnego moździerza Rak i (podpisaną przed dwoma laty) umowę o dostawie pocisków manewrujących dalekiego zasięgu JASSM do myśliwców F-16.

Przywołał także nowe postępowanie na śmigłowce dla wojska, podkreślając, że jest ono otwarte zarówno dla tych producentów, którzy mają zakłady wytwarzające wiropłaty w Polsce, jak i dla takich firm jak Airbus Helicopters i amerykański Bell. "Wszystkie mają równe prawa, ale liczymy, że polskie zakłady będą mogły te śmigłowce nam dostarczyć" - powiedział.

Do osiągnięć zaliczył też przejęcie zakładów Autosan przez Polską Grupę Zbrojeniową. Zwrócił uwagę, że zostały zreformowane uczelnie wojskowe, w tym AON przekształcona w Akademię Sztuki Wojennej, za ważną inicjatywę uznał decyzję o umieszczeniu na Cytadeli muzeów historii Polski i Wojska Polskiego.

Z punktu widzenia współpracy z sojusznikami za najważniejsze dokonanie roku uznał organizację szczytu NATO w Warszawie, który potwierdził plany stacjonowania w Polsce sprzymierzonych żołnierzy.

Podkreślił, że te decyzje potwierdził w kampanii wyborczej prezydent elekt Donald Trump. "To istotna obietnica wyborcza złożona narodowi polskiemu, niewątpliwie podtrzymująca, utrwalająca nasze bezpieczeństwo" - powiedział Macierewicz.

Za ważny element wzmocnienia obronności i siły polskiej armii uznał rozbudowę zdolności walki w cyberprzestrzeni. "Ponad miliard złotych zostanie przeznaczonych w tym roku i w przyszłym na budowę wojsk broniących nas w przestrzeni cybernetycznej" – powiedział.

Przypomniał też o powołaniu komisji badania wypadków lotniczych, zajmującej się katastrofą smoleńską.

"Nie byłoby możliwości budowy silnej armii, zagwarantowania bezpieczeństwa narodowego, gdyby nie odbudowa patriotyzmu, tradycji narodowej, tradycji niepodległościowej, dlatego wielką uwagę resort przykłada do tradycji żołnierzy niezłomnych" - powiedział. Wyraził nadzieję, że na 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 r. "stanie wreszcie kolumna chwały Wojska Polskiego".

>>> Czytaj też: Miliardy umocnią kolejowy kręgosłup Polski wschodniej