Jest wiele powodów, by sceptycznie oceniać szanse na rozwiązanie kryzysu wywołanego nuklearnymi planami Korei Płn. - przyznaje "New York Times" w czwartkowym komentarzu redakcyjnym, wskazując na "bezwzględność północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, szumne deklaracje" prezydenta USA Donalda Trumpa o ukaraniu Pjongjangu i "ogromną nieufność między obu krajami".

Gazeta zaznacza jednak, że w obliczu regionalnych napięć i katastrofalnych konsekwencji ewentualnej błędnej oceny intencji przeciwnika Stany Zjednoczone i inne kraje, w tym Chiny, Rosja, Korea Południowa i Japonia, "muszą spróbować wszystkiego, by doprowadzić do ograniczenia północnokoreańskiego programu" atomowego.

Korea Północna, która w ostatnich miesiącach znacznie przyspieszyła prace nad swoim programem nuklearnym, twierdzi obecnie, że opracowała broń jądrową zdolną dosięgnąć celu na terytorium USA, i uważa się za mocarstwo nuklearne.

Jeśli więc słuszne są założenia amerykańskich władz i licznych ekspertów, że Pjongjang będzie skłonny zaangażować się w dialog tylko wtedy, gdy uzna, że spełnił swe atomowe ambicje, to być może administracja Trumpa powinna bezpośrednio lub poprzez pośredników wysondować, czy ze strony Korei Płn. jest obecnie szansa na poważne rozmowy - podkreśla "NYT". (PAP)