Bank zgadza się na wpłaty we frankach, ale nie chce gotówki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 grudnia 2008, 03:45
Opłaty za przelew
Opłaty za przelew/DGP
Możliwość spłaty rat kredytu hipotecznego w walucie często decyduje o wyborze kredytodawcy. Korzyść z takiego rozwiązania wynika z możliwości wymiany waluty po lepszym kursie niż w banku. Kredytobiorca może zakupić większą ilość waluty, gdy kurs jest niski, a potem z tych pieniędzy spłacać raty. Jednak zdarza się, że bank, który taką możliwość klientom daje, utrudnia wpłacanie rat w gotówce.

- Przy podpisywaniu umowy kredytowej postawiłem warunek, że chcę spłacać raty we frankach. Powiedziano mi, że jest to możliwe - mówi Dariusz Domański, klient Deutsche Banku.

- Gdy chciałem już wpłacić franki w banku, powiedziano mi, że nie mogę - dodaje.

W czym tkwi kruczek? Deutsche Bank umożliwia spłatę rat we franku, ale tylko bezgotówkowo. Gotówkę przyjmuje tylko w złotych, dolarach i euro.

- Nie ma większego popytu na obsługę gotówkową we franku - tłumaczy Sabina Salamon, rzecznik Deutsche Banku.

Dodaje, że koszty związane z obsługą byłyby zbyt wysokie.

Inne banki - np. Millennium i BZ WBK - przyjmują gotówkowe wpłaty od klientów.

- Nie wszystko jest kwestią opłacalności. Jeśli bank ułatwia klientom życie, to klienci są zadowoleni, a wtedy chętniej korzystają z jego usług - mówi Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK.

- Z punktu widzenia opłacalności takie rozwiązanie nie wpływa znacząco na wynik banku, a dla klientów stanowi alternatywę, dzięki której nie muszą ponosić dodatkowych kosztów związanych z różnicami kursowymi - mówi Agnieszka Nachyła z banku Millennium.

Aby w Deustche Banku klient mógł spłacać raty samodzielnie, musi założyć konto osobiste i z niego robić przelewy na konto walutowe w złotówkach, za które bank kupowałby franki. Wyglądałoby to identycznie jak przy spłacie kredytu w złotówkach - rata przeliczana jest bowiem według kursu banku. Prowadzenie konta walutowego w Deutsche Banku kosztuje 8 zł miesięcznie.

Inną możliwością jest założenie drugiego konta walutowego w banku, który przyjmuje wpłaty w gotówce, jak np. Millennium czy BZ WBK, i comiesięczne przelewy. Generuje to jednak dodatkowe koszty.

- Przelew z konta walutowego w Millennium na konto walutowe w innym banku jest traktowany jak przelew zagraniczny - tłumaczy Agnieszka Nachyła. Dodaje, że koszt to 0,5 proc. kwoty przelewu - minimalnie 20 zł, a maksymalnie 125 zł.

W zależności od banku koszt przelewów walutowych to od ok. 10 zł do 250 zł. Oznacza to, że opłata za przelew jest więc czasami większa niż korzyść osiągnięta dzięki samodzielnej wymianie waluty, np. w kantorze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj