Według prokuratury operacja finansowa doprowadziła do strat dla budżetu w wysokości 20 mln lewów (10 mln euro).

Mniejszościowy pakiet akcji o zaniżonej wartości bułgarskiego dystrybutora energii elektrycznej nabyła austriacka spółka EVN, która już w 2004 roku kupiła jego większościowy pakiet. Przed objęciem funkcji ministra w 2009 roku Trajkow był pracownikiem EVN. Transakcję zrealizowano w ostatnich dniach grudnia 2011 roku. Trajkow tłumaczył, że została ona dokonana za pośrednictwem krajowej giełdy papierów wartościowych. Według niego zarzuty są bezpodstawne i są elementem „polowania na czarownice”, prowadzonego przez prokuraturę w ostatnich miesiącach.

Trajkow był kandydatem centroprawicy na prezydenta w listopadowych wyborach w Bułgarii. W wywiadzie telewizyjnym we wtorek powiedział, że działania prokuratury są efektem ujawnienia przez niego w kampanii wyborczej „gorzkich dla obecnych władz prawd”.

Rzeczniczka prokuratury Rumiana Arnaudowa twierdzi, że zarzuty są dobrze udokumentowane. Jej zdaniem Trajkow wraz z ówczesnym ministrem finansów Symeonem Diankowem wywarli presję na rządową Agencję Prywatyzacji w celu obniżenia cen akcji bułgarskiego dystrybutora energii elektrycznej, wskutek czego do skarbu państwa wpłynęło 20 mln lewów mniej niż wynosiła realna rynkowa wartość państwowych udziałów w spółce EVN.

Po prywatyzacji obaj ówcześni ministrowie skierowali środki do budżetu państwa zamiast do tzw. Srebrnego Funduszu, gdzie zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem powinny wpływać środki z takiej sprzedaży. Srebrny Fundusz jest przeznaczony na wsparcie państwowego funduszu emerytalnego. W sprawie przesłuchano już 55 świadków.

Reklama

Arnaudowa dodała, że w związku z tą transakcją poszukiwany jest obecnie były minister finansów Diankow. Nie znaleziono go pod podanym przez niego adresem w Bułgarii i mają być wszczęte dalsze poszukiwania - powiedziała.

Trajkow, który wcześniej pracował w Banku Światowym, obecnie przebywa w USA. Jest czwartym byłym ministrem resortu gospodarki i energetyki, którego prokuratura postawiła w stan oskarżenia w ostatnich dwóch miesiącach. Od listopada zarzuty postawiono byłym ministrom: Rumenowi Owczarowowi, Petyrowi Dymitrowowi i Delianowi Dobrewowi w związku z podpisaniem i późniejszym zerwaniem umowy o budowie drugiej elektrowni atomowej w Belene nad Dunajem.

W czerwcu 2016 roku międzynarodowy trybunał arbitrażowy w Paryżu nakazał Bułgarii wypłatę 550 mln euro odszkodowania rosyjskiemu koncernowi Atomstrojeksport za zerwanie umowy w sprawie budowy elektrowni atomowej w Belene.

Przedsiębiorstwa dystrybucji energii elektrycznej w Bułgarii zostały sprywatyzowane w 2004 roku. Większościowe udziały w zakładach w zachodniej części kraju, w tym w Sofii, nabyła czeska firma CEZ, w Płowdiwie i południowej Bułgarii – austriacka EVN. Zakłady w rejonie Warny i północno-wschodniej części Bułgarii kupiła niemiecka E.ON, która w 2013 roku odsprzedała je czeskiej spółce PRO-Energo.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)