Konkurenci zarzucają PGE wykorzystywanie dominującej pozycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 grudnia 2008, 07:15
Linie wysokiego napięcia
PGE dominuje na rynku/ST
Polska Grupa Energetyczna oferuje na 2009 rok małym przedsiębiorstwom energię o 20 proc. taniej niż inni sprzedawcy. Konkurencja oskarża PGE o nadużywanie dominującej pozycji na rynku.

Polska Grupa Energetyczna, największa polska grupa energetyczna, zaoferowała na 2009 rok małym firmom energię po 269 zł za 1 MWh. To znacznie taniej niż proponuje konkurencja: Vattenfall - 303 zł czy EnergiPro Gigawat - 322 zł. Sytuacja wywołała ze strony konkurencji zarzuty o nadużywanie przez PGE dominującej pozycji na rynku. PGE jest jedyną firmą, która ma nadwyżkę produkcji nad potrzebami jej klientów. Nadwyżki sprzedaje pozostałym grupom, których produkcja jest mniejsza niż potrzeby ich odbiorców. W efekcie, żeby zapewnić prąd swoim odbiorcom każdy sprzedawca musi kupować energię od PGE. Konkurenci uważają jednak, że spółkom sprzedaży z własnej grupy PGE sprzedaje taniej niż innym.

- PGE atakuje, bo ma strategię przejęcia od konkurencji odbiorców końcowych. To także efekt nieprzejrzystości rynku. PGE sprzedawała na przetargach niewielkie ilości energii, co wywoływało wzrost jej cen. Zarobiła na tym tyle, że teraz swoim spółkom może sprzedawać taniej. Różnice cenowe są tak wysokie, że nie widzę innego wytłumaczenia jak takie, że PGE wewnątrz grupy sprzedawała prąd taniej niż na zewnątrz - ocenia szef jednej z firm sprzedaży energii konkurencyjnej wobec PGE.

PGE, której udział w rynku produkcji wynosi blisko 40 proc., w dystrybucji około 28 proc., a w sprzedaży około 25 proc. zaprzecza, że swoim spółkom sprzedaje energię korzystniej niż innym.

- PGE w żaden sposób nie wykorzystuje swojej rynkowej pozycji. W kontraktacji na 2009 rok warunki dostaw dla przedsiębiorstw będących w grupie nie odbiegały od warunków dla klientów zewnętrznych - mówi Joanna Zając z biura prasowego PGE.

Jednak nawet najostrożniejsi krytycy jako jeden z możliwych powodów niskiej ceny PGE uważają, że jej firmy mogły dostać energię na preferencyjnych warunkach.

- Skoro wszyscy pozostali sprzedawcy mają ceny powyżej 300 zł za 1 MWh, a sprzedawcy z grupy PGE poniżej 270 zł za 1 MWh, to może oznaczać, że sprzedawcy z PGE dokonali doskonałych zakupów na rynku hurtowym, ale mogli też uzyskać preferencyjne warunki w dostępie do energii produkowanej w grupie PGE - ocenia Grzegorz Lot, dyrektor ds. sprzedaży w Vattenfall Sales Poland.

Dodaje, że cena oferowana przez PGE może być elementem strategii cenowej grupy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj