Rozłucki: działania na rynku kapitałowym to zwykła giełdowa gra

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 grudnia 2008, 09:25
Wiesław Rozłucki, były szef warszawskiej giełdy papierów wartościowych, uważa, że ostatnie wydarzenia na polskim rynku kapitałowym mieszczą się w ramach zwykłej giełdowej gry inwestorów.

Jego zdaniem zdarzały się znacznie bardziej dramatyczne wydarzenia. - Nie sądzę, by te obecne wychodziły poza ramy normalnej sytuacji na giełdzie. To wszystko jest elementem świata giełdy. Za kilka lat nawet nie będziemy pamiętać o tym okresie - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Rozłucki podkreślił, że nadzwyczajne wahania mają to do siebie, że się kompensują i nadmierny wzrost lub spadek jest zawsze znoszony. Miarą ryzyka na giełdzie jest zmienność, a jeśli jest ona przesadnie duża to rynek uważany jest za niebezpieczny, przez co także niżej wyceniany przez inwestorów. To może przynieść stratę dla długoterminowych inwestorów, ale pamiętajmy, że w ostatnich miesiącach wszystkie rynki są o wiele bardziej zmienne, niż to bywało w ostatnich latach.

- Dzień wygasania kontraktów terminowych na giełdzie, taki, z jakim mieliśmy do czynienia w piątek, zawsze jest i zawsze będzie niespokojny. Bo w ostatniej godzinie takiej sesji odbywa się walka między dwoma stronami kontraktów terminowych o rozliczenie wszystkich kontraktów, którymi handlowano przez kilka miesięcy - dodał były szef GPW.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj