Epoka cyberwojny. Francja zatrudni 600 agentów ds. cyberbezpieczeństwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lutego 2017, 19:01
Hakerzy
Hakerzy/ShutterStock
Francuskie służby specjalne planują zatrudnić 600 nowych agentów specjalizujących się w cyberbezpieczeństwie. Poszukiwani są absolwenci wyższych uczelni, którzy zza komputera wykrywać będą siatki terrorystyczne czy próby włamania do systemów informatycznych.

Według mediów mają to być inżynierowie informatycy, lingwiści, statystycy, których zadaniem będzie odpowiadać na ataki cybernetyczne, a przede wszystkim im zapobiegać.

Chodzi o przeciwstawianie się zwalczanie zorganizowanej przestępczości międzynarodowej i wzmacnianie obrony przeciw cyberatakom na francuskie cele gospodarcze, administracyjne i wojskowe.

Wobec coraz większej wagi, jakiej nabiera w tych dziedzinach internet, zarówno gdy chodzi o informację, jak i porozumiewanie się i planowanie akcji przez potencjalnych przeciwników, służby specjalne muszą się unowocześniać, aby nie pozostać w tyle za służbami innych wielkich państw – mówił w poniedziałek w wywiadzie dla publicznego radia France Inter dyrektor agencji wywiadu DGSI Bernard Bajolet.

600 osób, które do końca roku 2019 powiększą szeregi służb specjalnych, mają być absolwentami najbardziej prestiżowych francuskich uczelni.

Według dziennika „Le Parisien”, oprócz umiejętności zawodowych i znajomości informatyki, każdy z nowo zatrudnionych będzie musiał biegle władać angielskim. Atutem będzie znajomość takich języków jak rosyjski, chiński, perski czy koreański. Nacisk kładzie się na znajomość arabskiego w jego różnych wersjach – od mauretańskiej po iracką.

„Cyberprzestrzeń staje się jednocześnie polem bitwy i narzędziem zapobiegania wojnie” – tłumaczył w rozgłośni France Info Thierry Lohro, ekspert od spraw wywiadu. Przez internet zakłócić można działanie całych, najbardziej żywotnych gałęzi gospodarki, spowodować wyłączenie prądu, unieruchomić urządzenia obronne – wyliczał.

porozumiewają się poprzez aplikacje takie jak komunikator Telegram i są aktywne na portalach społecznościowych, aby propagować swą działalność i przyciągać nowych członków. Ich pilna obserwacja i analiza może zapobiec wielu nieszczęściom i być równie skuteczna co fizyczna infiltracja przez agentów – tłumaczył ekspert.

Kandydaci na francuskich agentów poddawani są trudnym egzaminom i testom psychologicznym, które potem powtarzane są co pięć lat. Pierwsza pensja według „Le Parisien” waha się między 33 tys. a 35 tys. euro rocznie. W przypadkach szczególnie dobrze wykwalifikowanych i obiecujących debiutantów dojść może nawet do 40 tys. euro.

>>> Czytaj też: Eksperci: Oto czynniki, od których zależy cyberbezpieczeństwo Europy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj