"Corriere della Sera": Dla wielu państw Europy Środkowej relacje z USA są ważniejsze, niż te z UE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 marca 2017, 11:59
Europa
Europa/ShutterStock
Europa kilku prędkości to jedyny sposób, by nie zaprzepaścić tego, co osiągnęła Unia Europejska - pisze w środę włoski dziennik "Corriere della Sera". Podkreśla, że są kraje, wśród nich Polska, dla których ważniejsze od członkostwa w UE są relacje z USA.

W komentarzu "Różne marzenia zbyt szerokiej Europy" były dyplomata, a obecnie publicysta Sergio Romano twierdzi, że tzw. stare kraje Unii w chwili jej rozszerzenia nie zrozumiały tego, że nowe przyjęte do niej państwa "nie przystąpiły do europejskiego projektu po to, by stopniowo zrezygnować ze swej suwerenności".

"Ich głównym celem, po długim sowieckim doświadczeniu, było to, by ją odzyskać" - dodaje.

"Stworzyliśmy w ten sposób wraz z rozszerzeniem jedną Unię z dwiema głowami; z których każda miała inne marzenia" - zauważa autor artykułu. Następnie ocenia, że Stany Zjednoczone jeszcze bardziej skomplikowały sytuację.

"Kiedy USA zdecydowały o rozszerzeniu NATO na dawne państwa satelity (ZSRR), stworzyły nowy antyrosyjski rewanżyzm i otwarcie zachęciły te kraje, by były bardziej wyraziste i asertywne" - uważa Romano.

Następnie zaznacza, że w ten sposób doszło do sytuacji, w której "relacje z Waszyngtonem dla niektórych państw takich, jak Polska, Rumunia, Czechy i republiki bałtyckie stały się znacznie ważniejsze od tych z Brukselą i Strasburgiem".

"Unia 27 krajów staje się polskim Sejmem, to znaczy zgromadzeniem, w którym wszyscy mają prawo weta. Europa wielu prędkości w takich okolicznościach to znacznie więcej niż jedna opcja. To jedyny sposób, by nie wyrzucić tego, co zdołaliśmy osiągnąć w ciągu trzech pokoleń" - konstatuje komentator "Corriere della Sera".

"To jedyny sposób na uniknięcie tego, aby o losach Europy zdecydowali ci, którzy nigdy nie podzielali ideałów i nadziei krajów założycielskich" - kończy Romano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj