Zrzeszenia konsumentów szacują, że tym razem Włosi wydadzą na wyprzedażach o 12,5 procent mniej niż latach ubiegłych.
Dominuje przekonanie, że tegoroczne zimowe wyprzedaże zakończą się fiaskiem, a jeszcze niedawne widoki ogromnych kolejek przed sklepami, zwłaszcza butikami znanych firm, na długo pozostaną tylko wspomnieniem.
Oznaki tego pesymizmu widać było już pierwszego dnia w Neapolu, gdzie w przeciwieństwie do poprzednich lat zainteresowanie obniżkami cen było znacznie mniejsze, a na ulicach handlowych nie było tłumów.
Optymizmu nie traci natomiast stowarzyszenie kupców Confcommercio, które twierdzi, że zakupów dokona 16 milionów Włochów. Handlowcy z tego związku przewidują, że przeciętna rodzina wyda około 450 euro, co w sumie w skali kraju da prawie 7 miliardów euro.
Zgodnie z obowiązującymi we Włoszech przepisami termin wyprzedaży, organizowanych latem i zimą, wyznaczają władze poszczególnych miast.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static-forsal.incdn.pl/forsal/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-63fa75af.webp)