Włoski test wyprzedażowy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 stycznia 2009, 16:05
W Neapolu, Trieście i Potenzy jako pierwszych miastach we Włoszech rozpoczęły się w piątek poświąteczne wyprzedaże. W sobotę "saldi" zaczną się w Rzymie oraz Mediolanie i będą wyjątkowo w tym roku ważnym testem nastrojów, a także obaw Włochów w związku z kryzysem finansowym.

Zrzeszenia konsumentów szacują, że tym razem Włosi wydadzą na wyprzedażach o 12,5 procent mniej niż latach ubiegłych.

Dominuje przekonanie, że tegoroczne zimowe wyprzedaże zakończą się fiaskiem, a jeszcze niedawne widoki ogromnych kolejek przed sklepami, zwłaszcza butikami znanych firm, na długo pozostaną tylko wspomnieniem.

Oznaki tego pesymizmu widać było już pierwszego dnia w Neapolu, gdzie w przeciwieństwie do poprzednich lat zainteresowanie obniżkami cen było znacznie mniejsze, a na ulicach handlowych nie było tłumów.

Optymizmu nie traci natomiast stowarzyszenie kupców Confcommercio, które twierdzi, że zakupów dokona 16 milionów Włochów. Handlowcy z tego związku przewidują, że przeciętna rodzina wyda około 450 euro, co w sumie w skali kraju da prawie 7 miliardów euro.

Zgodnie z obowiązującymi we Włoszech przepisami termin wyprzedaży, organizowanych latem i zimą, wyznaczają władze poszczególnych miast.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj