Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian, zgodnie z oczekiwaniami rynku, co oznacza kontynuację dotychczasowej polityki monetarnej. Aktualne stopy NBP pozostają na poziomie:
- stopa referencyjna: 3,75 proc.
- stopa lombardowa: 4,25 proc.
- stopa depozytowa: 3,25 proc.
- stopa redyskontowa weksli: 3,80 proc.
- stopa dyskontowa weksli: 3,85 proc.
Co to oznacza w praktyce?
Utrzymanie stóp procentowych bez zmian sugeruje, że RPP uznała obecne warunki gospodarcze (np. inflację, wzrost gospodarczy) za na tyle stabilne, że nie wymagają ani zaostrzenia polityki (podwyżek stóp), ani jej luzowania (obniżek).
Dla gospodarki i obywateli oznacza to m.in.:
- brak istotnych zmian w kosztach kredytów (np. hipotecznych),
- względną stabilizację oprocentowania lokat,
- sygnał przewidywalności polityki pieniężnej.
RPP w niekorzystnym położeniu
"Kwietniowa inflacja wzrosła do 3,2 proc. r/r i okazała się wyższa od oczekiwań rynku, co stawia RPP w niekorzystnym położeniu. Szczególnie, że jeszcze w marcu rada zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych, mimo że decyzja została podjęta już po wybuchu wojny i gwałtownym wzroście cen ropy" - komentował decyzję Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.
W ocenie analityka RPP zakładała prawdopodobnie, że wzrost cen surowców energetycznych będzie przejściowy. "Dzisiaj sytuacja pozostaje jednak bardzo dynamiczna. Co prawda ceny ropy mocno spadają po doniesieniach o możliwym porozumieniu USA i Iranu, ale rynek wciąż nie ma pewności, czy rozmowy zakończą się trwałym przełomem" - powiedział analityk, dodając, że to oznacza, że niepewność wokół inflacji i rynku energii pozostaje wysoka.
Niepewność na rynku ropy
"Jeśli ceny ropy ponownie wróciłyby do wzrostów i utrzymały się na podwyższonych poziomach, presja inflacyjna mogłaby zacząć szerzej rozlewać się po gospodarce. Na razie nie widać jeszcze silnych efektów drugiej rundy, ale ryzyko ich pojawienia się w kolejnych miesiącach pozostaje podwyższone. Dlatego rynek będzie teraz szczególnie uważnie śledził konferencję Adama Glapińskiego i ewentualne sygnały zmiany narracji oraz dopuszczenia bardziej jastrzębiego scenariusza w przyszłości” – skomentował decyzję RPP Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.
